UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Marek Nowicki

Wczorajszy incydent pod bazyliką w Gdańsku przeszedł burzą przez media. Dzisiaj jeden z portali opublikował materiały, które ich zdaniem mają świadczyć o prowokacji jednej ze stron.

Podczas wczorajszych uroczystości lider oraz jeden z działaczy Komitetu Obrony Demokracji zostali obrzuceni wyzwiskami i wyprowadzeni przez policję. Z wpisów KOD-owców wynikało, że nagle zostali zaatakowani przez działaczy ONR, po czym wyproszeni przez policję.

Nie było takich urazów, które wymagałyby lekarskiej obdukcji. Zderzyliśmy się jednak z tak wielką agresją, że doszło do poturbowania nas. Koleżanka dostała kilka ciosów w plecy. Powyrywano nam przypinki i flagi. Wyzywano nas. Kazano nam wypie…. Gdyby nie policja, to mogłoby dojść do dramatycznych wydarzeń. Mati Kijew został uratowany przez nich.Wszystko to, co się działo, jest karygodne – opisuje działacz KOD.

Ta wypowiedź oburzyła internautów, którzy stwierdzili, że jest to manipulacja ze strony mediów i KOD-u. W rozmowie z portalem niezależna.pl świadek wydarzenia mówił, iż działacze Kijowskiego przybyli na uroczystość grupą kilkunastu osób. Odznaczali się w tłumie flagami i emblematami ruchu. Oprócz tego mieli zakłócać przebieg nabożeństwa gwiżdżąc i krzycząc.

Na mszę pogrzebową przybyli z flagami oraz emblematami politycznymi KOD. Grupa maksymalnie kilkunastu osób gwizdała i krzyczała podczas mszy. Nikt nie został pobity a Kijowski oddalił się w asyście policji – relacjonował świadek.

kodinka

Według portalu wp.pl szef KOD na Pomorzu Radomir Szumełda złoży do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Sam Mateusz Kijowski zapowiedział, że będzie się domagać oficjalnego stanowiska rządu w sprawie incydentu.

Będziemy się domagać od pana prezydenta i pani premier zajęcia jasnego stanowiska w sprawie napaści na członków KOD-u – ogłosił Kijowski.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło: niezalezna.pl/wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również