UDOSTĘPNIJ

Stwierdzenie, iż media niejednokrotnie kierują uwagę społeczną na rzeczy pozbawione jakiegokolwiek znaczenia, zamiast na wydarzenia, które w istotny sposób wpływają na poziom życia czy bezpieczeństwa w państwie pewnie nikogo nie zdziwi. Niemal każdy przyzna tej prawdzie rację, a mimo to ulegnie medialnej manipulacji. Dziś powinno się zwrócić uwagę przede wszystkim na tego typu zagrywki po stronie szeroko pojętych mediów proopozycyjnych, w kontekście budowy systemu obrony terytorialnej w Polsce. Krytykę i dyskusję manipulacja medialna posunęła do absolutnego absurdu.

Obrona terytorialna jest (mówiąc BARDZO ogólnie) elementem systemu obronnego kraju, który ma za zadanie wspierać w różny sposób Siły Zbrojne w trakcie wojny. Prawo i Sprawiedliwość sformułowało plany budowy systemu obrony terytorialnej w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami Ministra Obrony Narodowej – Antoniego Macierewicza pierwsze trzy brygady powstaną na wschodzie Polski jeszcze w tym roku. Liczne organizacje proobrone z pewnością będą dodatkowym atutem przy budowie takiego systemu. W nowym rodzaju wojska docelowo ma służyć łącznie ok. 35 tys żołnierzy w 17 brygadach. Brygady zostaną następnie podzielone na: 86 batalionów i 364 kompanie. Umiejscowienie brygad ma odpowiadać podziałowi administracyjnemu kraju. W największym województwie – mazowieckim będą stacjonować dwie brygady. W miejscach, w których nie starczy ochotników do sformowania odpowiednich oddziałów MON planuje sięgnąć po żołnierzy rezerwy. Przy tym należy zauważyć, że obecnie w Polsce obrona terytorialna czy cywilna istnieją wyłącznie na papierze – w praktyce nie.
Warto jednakże zwrócić uwagę na to w jaki sposób cały pomysł relacjonują różne media (w końcu o tym jest tekst).

Otóż polscy dziennikarze i publicyści zamiast rozważać i dyskutować nad tym:

  • czy Polska w ogóle potrzebuje obrony terytorialnej
  • czy model i struktura tego elementu systemu obronnego zaproponowane przez PiS są dobre, dopasowane do polskiej sytuacji geopolitycznej i militarnej
  • w jaki sposób najefektywniej wydać środki na obronę terytorialną, by zbudować sprawną machinę możliwie niewielkim kosztem
  • czy niezbędna infrastruktura już istnieje, a jeśli nie to jak szybko uzupełnić braki
  • jakie dokładnie powinno być spektrum działań żołnierzy wchodzących w skład OT
  • jak, na chwilę obecną, wygląda stan Sił Zbrojnych RP i jakie elementy wymagają najpilniejszej modernizacji

Zamiast tych (i wielu innych) pytań, tematów do dyskusji poruszony został zupełnie odmienny problem. Mianowicie w dokumentach dotyczących budowy polskiego odpowiednika amerykańskiej Gwardii Narodowej wystąpiło sformułowanie dotyczące… patriotyzmu i chrześcijańskich wartości!!! Zwłaszcza te ostatnie wywołały istotne poruszenie wśród mediów liberalnych, jak też lewicowych (lub mówiąc szerzej – po prostu antyrządowych). O ile krytykę pomysłu PiS połączoną z argumentacją merytoryczną oraz propozycjami budowy struktur innego typu jak najbardziej rozumiem, o tyle krytyka budowy OT spowodowana sformułowaniem „chrześcijańskie wartości” jest zwyczajnie śmieszna, wręcz groteskowa. Na tym przykładzie zwłaszcza lewica powinna wyciągnąć stosowne wnioski. Pozwolą one zwolennikom ZL zrozumieć dlaczego ich przedstawicieli nie ma w obecnym parlamencie. Co więcej, w Polsce z pewnością nie ma poważniejszych problemów (zwłaszcza w wojsku).

Gdyby krytykę tego rodzaju stosowali jedynie różnej maści publicyści czy politycy byłoby to tak zwane „pół biedy”. Najgorsze jednak, że autorytety wojskowe także wpisują się w owe pozbawione sensu wrzaski. W polskich mediach i polityce od dawna zbyt dużo mamy krzyków, a zbyt mało dyskusji na merytoryczne argumenty. Kwestia rozbudowy polskiego systemu bezpieczeństwa militarnego została, niestety, kolejnym przykładem na potwierdzenie owej tezy. Nadto, nie pierwszy raz krytyczne głosy ze strony ludzi związanych z obozem opozycji sprawiają wrażenie zarówno desperackiej jak również bardzo nieudolnej próby dyskredytacji obecnego rządu. Paradoks tej sytuacji polega na tym, iż takie działania we wszystkich, poza żelaznym elektoratem, w najlepszym przypadku budzą… niesmak. Ludzie zgromadzeni zwłaszcza wokół PO otrzymują efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego.

Na koniec trzeba raz jeszcze podkreślić – za dużo w Polsce wrzasków i populizmu, za mało merytorycznych dyskusji.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZelnik o współpracy z SB: „Wyparowało mi z pamięci”
Następny artykułWładimir Putin rozkazał, aby rosyjskie wojska zaczęły opuszczać Syrię
Szymon Malik

Sympatyk prawicy, patriota, konserwatysta, bloger. Zainteresowany grą mocarstw światowych i regionalnych szczególnie w Europie i Azji oraz polityką wewnętrzną Polski. Student bezpieczeństwa wewnętrznego.

Zobacz również