UDOSTĘPNIJ

Sytuacja na Ukrainie staje się coraz bardziej niebezpieczna. Na euromajdanie protestanci giną od kul Berkutu w imię wolności i demokracji. W imię pragnienia współpracy z Unią Europejską, zachodnich standardów i wolności. W imię uwolnienia się od reżimu Janukowycza.

Cała Europa patrzy z niepokojem i współczuciem na protestujących na majdanie uciemiężonych obywateli. Ci ludzie walczą za swój kraj, za naród, za sprawę słuszną i wartą poświęcenia swojego życia. Tymczasem w Polsce?.

Minister Sikorski, który swoje wirtualne biuro prowadzi na twitterze, wyjeżdża na Ukrainę z pomocą. Na tymże portalu oświadcza że rządowym samolotem przywozi kolejnych rannych do polskich szpitali, gdzie mogą otrzymać pomoc. Polska, jako przyjaciel Ukrainy wyciąga ręce do pracy. W imię wolnej Ukrainy. Rząd jest gotowy przyjąć każdą ilość imigrantów, zagrożonych prześladowaniem po kijowskim zamieszaniu. Tymczasem ten sam rząd urządza swoim własnym obywatelom piekło. Nakłada na nich jarzmo długów. Każe im oddawać prawie 80% swoich zarobków pod postacią różnych podatków. Przyjmuje do szpitali rannych Ukraińców, podczas gdy Polacy czekają w kolejkach do szpitali i na badania miesiącami, jeśli nie latami. Często w tych kolejkach umierają. To są właśnie ofiary. Na Ukrainie mamy ofiary ginące od kul Berkutu ? to są ofiary reżimu, polegli w walce o demokrację. W Polsce ludzie umierają od chorób, biedy i braku dostępu do lekarza ? to są ofiary postkomunistycznego socjalizmu pod niebieskimi barwami.

Polski rząd wspiera walkę o demokrację na Ukrainie, podczas gdy w swoim własnym kraju demokrację uważa za nic i wyrzuca do kosza milion podpisów w sprawie sześciolatków w szkołach. Odrzuca kolejne wnioski o referenda. Rząd leci na Ukrainę pomagać protestującym, z gorącym sercem i dobrymi chęciami, przeciw reżimowi Janukowycza. Kilka miesięcy wcześniej 100 tysięcy Polaków wychodzi na ulicę, protestuje przeciw unijnemu socjalizmowi, przeciw okradaniu ich przez rząd, jednocześnie manifestując z dumą swoje pochodzenie. Protestuje przeciw postkomunistycznemu reżimowi z którym zmagają się Polacy od 25 lat. Co na to uwielbiający ukraińską demokrację rząd? Piętnuje uczestników marszu, szerzy w mediach zmanipulowane obrazy, wyzywa od faszystów, oraz posuwa się do rozwiązania marszu, co grozi bezpieczeństwu jego uczestników. Czy te działania nie są rażąco analogiczne do działań Janukowycza? Czy Tusk tak samo jak Janukowycz nie posuwa się groźnych, nie raz absurdalnych zagrywek, tylko po to żeby zostać przy władzy?

Kijowski majdan jest doszczętnie zdemolowany, zniszczony, płoną budynki. W imię wolności. U nas płonie (zresztą po raz piąty) niechciana przez Polaków tęcza – nie, to nie w imię wolności . To faszyzm i homofobia. ?Przeszli faszyści i zniszczyli pół Warszawy. Pół Warszawy ma wartość 200 tysięcy złotych.?

I teraz zostawmy w spokoju rząd i resortowe media. Popatrzmy na same reakcje Polaków. Polacy nie widzą co mają pod własnymi nogami, ale chętnie i z zatroskaniem spoglądają na poletko sąsiada. Zbierają się na wiecach, wymyślają różnorodne akcje. Ostatnia z nich to między innymi wystawienie świeczki w oknie na znak solidarności. Podczas rzezi Wołyńskiej to Ukraińcy wystawiali świeczki w oknach, ale nie po to żeby uczcić ich bestialsko mordowanych sąsiadów zza płotu. Robili to właśnie po to, aby ukraińskim bandom UPA nie pomyliły się domy i żeby nie mordowali swoich. Co za niezwykła ironia losu. Oni na euromajdanie giną od kul, a nasi przodkowie na Kresach ginęli w ogromnych cierpieniach, ponieważ ukraińscy zbrodniarze nie byli na tyle humanitarni, aby kogoś po prostu zastrzelić. Oni musieli wyrywać kończyny, tłuc w ludzi ostrymi narzędziami aż do momentu zakatowania ofiary. Z opowieści mojej prababci, która uciekała z Wołynia z całą rodziną wyłania się przerażająca relacja nabijania niemowlaków na sztachety od płotu. Żywych niemowlaków. Dlaczego mamy pochylać się nad Ukrainą, jeśli ona wymordowała bestialsko tysiące Polaków, jednocześnie rabując ich majątki? Czy Ukraińcy wtedy pomagali Polakom z którymi żyli w sąsiedzkiej przyjaźni? Bardzo niewiele na ten temat wiadomo? Tymczasem Ci, których Polacy tak wspierają i z taką troską spoglądają na ich walkę o demokrację, właśnie Ci sami stoją pod banderowskimi flagami. Owijają się ideologią, przez którą zginęły tysiące Polaków.
Mam szczerze dość tej ukraińskiej histerii. Jest ona wszędzie, w każdych możliwych mediach.

Polacy zamiast chłonąć żółto-niebieską rewolucję, powinni popatrzeć na swój kraj, swój naród i swoje terytorium. Zauważać przy okazji jak wiele hipokryzji i paradoksów w naszym życiu publicznym ona obnaża. Kiedy w końcu przyjdzie czas na nasz polski majdan i bynajmniej nie ?euro??

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również