UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com facebook.com/andrzejpiaseczny

Przyjaciółmi byli kilkadziesiąt lat. Niejednokrotnie razem występowali na scenie i wspólnie koncertowali. Kiedy artystka zakończyła karierę, kategorycznie odcięła się od show-biznesu i nie spotykała ze znajomymi. Śmierć Zbigniewa Wodeckiego bardzo nią wstrząsnęła, jednak nie przyszła na jego pogrzeb.

Ewa Demarczyk, bo o tej wokalistce mowa, choć odcięta latami od znajomych, chciała spotkać się z Wodeckim, kiedy jeszcze leżał w szpitalu. Niestety, nie zdążyła zobaczyć przyjaciela przed śmiercią. Nie postanowiła także przyjść na jego uroczystość pogrzebową. Dlaczego?

Jak mówi przyjaciel Demarczyk, dziennikarz Bohdan Gadomski, wokalistka kategorycznie nie zgadza się z miejscem pochówku muzyka. Jej zdaniem Zbigniew Wodecki powinien mieć swoje miejsce w Alei Zasłużonych na Powązkach. W związku z tym, że nie wyprawiono mu pogrzebu na Powązkach, Demarczyk zbojkotowała uroczystość i nie przyszła na nią.

– Ewa jest oburzona faktem, że Zbigniewa nie pochowano tam, gdzie jego miejsce. Aleja Zasłużonych to jedyne miejsce godne tak wielkiego artysty. Jej zdaniem Wodecki był niezwykłą osobą i zasługiwał na godne siebie miejsce i w pełni ją popieram – mówi Gadomski.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również