UDOSTĘPNIJ

Nie milkną echa noworocznej awantury w Niemczech, podczas której ponad tysiąc chuliganów terroryzowało kobiety pod dworcem i katedrą w Kolonii oraz w Hamburgu. Obecnie doszło do sporu pomiędzy policjantami o to, kto był sprawcą napaści na tle seksualnym i co tak naprawdę robili przestępcy w sylwestrową noc. Coraz częściej podaje się, że mężczyźni, w zdecydowanej większości imigranci, byli mocno pijani. 

Szef kolońskiej policji Wolfgang Albers zdementował pojawiające się w sieci informacje, jakoby napastnicy z Kolonii i Hamburga byli powiązani z uchodźcami, którzy dopiero co przybyli do Niemiec. Stwierdził, że nie da się określić pochodzenia sprawców aktów molestowania seksualnego, rzucania w tłum petardami oraz kradzieży, ponieważ policja raczej nie zatrzymała i nie legitymowała przestępców. Postawę funkcjonariuszy skrytykował szef berlińskiej policji.

Ze swoim dowódcą nie zgadza się część funkcjonariuszy z Kolonii, którzy pełnili służbę podczas noworocznej zadymy. Jak podaje „Die Welt”, stanowisko ich szefa mija się z prawdą. Policjanci przekonują, że zatrzymali sporo osób i kontrolowali tłum, więc policja ma dane dotyczące pochodzenia awanturników. Według pełniących służbę policjantów, większość z zatrzymanych stanowili Syryjczycy, którzy przybyli do Niemiec jako uchodźcy. Mężczyźni rzekomo mieli przy sobie dokumenty świadczące o tym, iż ubiegali się o azyl. Tylko niewielka część napastników miała pochodzić z Afryki Północnej.

Policjanci nie zgadzają się również z oficjalną wersją, według której napastnicy głównie okradali kobiety. Według nich, większości chodziło o „seksualną rozrywkę”. Grupy miały osaczać kobiety, obmacywać je i zdejmować z nich ubrania.

Dziennikarze są w posiadaniu raportu, z którego wynika, że 71 wylegitymowanych osób miało przy sobie dokumenty świadczące o ubieganiu się o azyl. Należy podkreślić, że policjanci są przedstawieni w materiale jako anonimowe postaci. Nie dziwi to jednak związkowców, z którymi rozmawiali dziennikarze „Die Welt”.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

źródło: dw.com, Die Welt

DAROWIZNA DLA PIKIO

Wszystkie treści na Pikio.pl są darmowe. Wspierając nas darowizną, wspierasz naszą pracę i pozwalasz na rozwój jedynego, pluralistycznego portalu bez linii redakcyjnej. Musimy wykonywać taką samą pracę, jak dziennikarze mediów papierowych, lecz czytelnicy nie muszą płacić za dostęp do naszych treści.

Darowizna

Wybierz metodę płatności Ładowanie...
Dane osobiste

Suma Darowizny 0.00zł