UDOSTĘPNIJ

Zbigniew Stonoga rozpala coraz większe emocje w polskim życiu publicznym. Część opinii publicznej ma go za romantycznego wojownika, inna część z kolei doszukuje się w jego poczynaniach działań agentur.

Działalność Stonogi skomentował Stanisław Michalkiewicz „zawsze mnie dziwiło, tzn może nie dziwiło, a zastanawiało to, że on jest zawsze bardzo dobrze poinformowany. To skłaniało mnie do postawienia sobie pytania, w jaki sposób można być tak świetnie poinformowanym, bez pomocy z zewnątrz”.

Michalkiewicz opowiadał również anegdotę z okresu PRL „zawsze mi się przypomina, kiedy się tak przyglądam panu Stonodze, taki pan Rybicki, który w 1981 roku był takim ekspertem regionu Mazowsze „Solidarności”. No i kiedy zakładałem „Solidarność” w wydawnictwie „prasa ZSL”, to trochę było jakby w KC zakładać, no to on tam przyszedł i strasznie bojowe przemówienie wygłosił. Takie, że prawie powinienem ja być aresztowany, po tym jego przemówieniu. No i wydawało mi się, że być może ja jestem przeczulony, że on jest taki odważny itd., ale spotkałem go w stanie wojennym i okazało się, że on jest konfidentem. Więc zawsze zapala mi się czerwona lampka.”

Okazuje się, że mogło dojść do nieporozumienia. Z riposty Stonogi wynika, że zrozumiał, iż Michalkiewicz mówi o nim, podczas gdy mówił on o niejakim panu Rybickim, jako przykładzie osoby podejrzanie odważnej. Stonoga mianowicie powiedział „i to mówi dla wielu z państwa autorytet prawicowy, pan prof. Stanisław Michalkiewicz. No i to jest takie kopanie po pysku ludzi, którzy chcą coś zmienić w Polsce, bo ja w 1981 roku miałem 7 lat. Rozumiecie? Ja temu facetowi nie wybaczę, bo gdyby to powiedział debil… to powiedział debil, nie zrozumiał, powiedział… to powiedział facet, który sam coś przeżył w życiu, b – jest gruntownie wykształcony, c – ma ogromny wpływ na światopogląd ludzi młodych, szczególnie patriotów młodych, także facet ma u mnie pozamiatane, większej szui, idioty w życiu nie spotkałem.”

Chcesz być na bieżąco? Polub Pikio.pl

ds

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również