UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Broin) - Pxhere - Wikipedia (Prawo i Sprawiedliwość)

Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z Centralnym Zarządem Służby Więziennej program „Praca dla więźniów” doczekał się obszernego podsumowania. PiS odtrąbił sukces, chwaląc się wzrostem zatrudnienia wśród więźniów oraz korzyściami, które płyną z pracy osadzonych.

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości odsetek pracujących więźniów wzrósł z 36 do 54 proc., a w planach jest dalsze zwiększenie zatrudnienia wśród osadzonych. Przy zakładach karnych ma powstać kolejnych 40 hal produkcyjnych, w których więźniowie będą pracowali na swoje utrzymanie oraz rodziny.

Trzy filary programu

Program „Praca dla więźniów” został oparty na trzech filarach: budowie hal produkcyjnych, mających zwiększyć liczbę miejsc pracy, wykonywaniu przez więźniów prac na rzecz społeczności lokalnych i organizacji charytatywnych oraz zatrudniania więźniów przez przedsiębiorców.

Jak podkreślają autorzy programu, budowa hal produkcyjnych nie płynie z kieszeni podatników, a z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, do którego trafia 45 proc. wynagrodzeń pracujących więźniów (wcześniej stawka wynosiła 25 proc.). Dzięki temu dochody funduszu wzrosły z 43,4 mln zł w 2015 r. do 64,6 mln zł w październiku 2017 r. i zbudowano hale w Krzywańcu, Gębarzewie, Potulicach, Poznaniu, Sierakowie Śląskim, Dobrowie i Warszawie.

– Gdy przychodziłem do Ministerstwa Sprawiedliwości byliśmy pod względem zatrudnienia więźniów na szarym końcu w Europie. Dziś gonimy światową czołówkę. Nasz program był strzałem w dziesiątkę. Zainteresowanie przedsiębiorców przerosło nasze oczekiwania – ocenia wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Resocjalizacja przez pracę

Liczba pracujących skazanych wzrosła z 23942 w styczniu 2016 do 35 851 obecnie. Zwiększenie liczba aktywnych zawodowo więźniów, zdaniem Dyrektora Generalnego Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński ma kluczowe znaczenie dla resocjalizacji osadzonych.

– Skazani, którzy pracują, widzą, że mogą funkcjonować w społeczeństwie inaczej niż dotychczas i na nowo układać sobie życie – podkreślił.

Zdanie Dyrektora Generalnego Służby Więziennej podziela również wiceminister Jaki.

– Większa ilość pracujących więźniów spowoduje szybszą i lepszą resocjalizację. Jestem przekonany, że w ciągu dekady spadnie powrotność do przestępstw. Wszystkie badania na świecie pokazują, że praca jest najlepszym narzędziem resocjalizacji – podkreśla polityk.

Dzięki programowi wzrosły także środki odprowadzane na alimenty. W tym roku będzie ich o 3 mln złotych więcej niż w 2015 r.

Źródło: fronda.pl

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

9 największych psychopatów wszech czasów

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również