UDOSTĘPNIJ

Jutro finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2014. Pora więc na nie do końca poważny wywód z tym związany. Nie można przecież wszystkiego traktować śmiertelnie poważnie, a zwłaszcza tego, co niektórzy Polacy wypisują w Internecie.
Otóż jakiś czas temu dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski oświadczył wszem i wobec, że nie kibicuje Niemcom, bo od II wojny światowej minęło zbyt mało czasu, aby jego polskie serce zapałało choćby cieniem sympatii do tych okropnych ?Szwabów?.
Gdy to przeczytałem, od razu przypomniała mi się sprawa Conchity Wurst, której zwycięstwo, jako symbol upadku Europy wieszczono także na tym portalu. Niesamowite jak zaślepieni ideologicznie przedstawiciele prawicy potrafią wszystko zideologizować, nawet rozrywkę i sport.
Pan Stanowski przez wielu został wyśmiany, ale znalazł też swoich naśladowców w Internecie. Sam osobiście spotkałem się z opinią osoby o konserwatywno ? prawicowych poglądach, która stwierdziła, że choć obiektywnie Niemcy byli lepsi w meczu z Brazylią, to i tak nie jest w stanie cieszyć się z sukcesów Niemców w piłce nożnej. Rosjan z resztą też nie. Ciekawe dlaczego?
Dobrze więc skoro tak, pobawmy się przez chwilę w takie dywagacje:
? gdzie żyje więcej Polaków? W Argentynie czy w Niemczech?
? komu zawdzięczamy całkiem niezłe drogi na dawnych Ziemiach Odzyskanych?
? w której reprezentacji gra więcej Polaków?
? kto jest jednym z głównych naszych partnerów gospodarczych?
? kto pomógł nam wejść do NATO i UE?
NIEMCY
A nazizm? A gdzie to się ukrywali nieschwytani naziści? Nie w Argentynie przypadkiem?
Podsumowując, szanowni czytelnicy, jeśli ktoś koniecznie musi łączyć finał mundialu z patriotyzmem, zachęcam do kibicowania Niemcom.
Ja sam, jako pasjonat Ameryki Łacińskiej trzymałem za nią kciuki, a zwłaszcza za tych jej przedstawicieli, na których nikt nie stawiał. Jednak teraz, jako osoba z natury przekorna, na złość prawicowym oszołom trzymam kciuki za Niemców.