UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Niccolò Caranti) - Wikipedia (Olek Remesz)

George Soros wziął niedawno udział w Forum Ekonomicznym w Brukseli. W mediach zrobiło się bardzo głośno o jego wystąpieniach w związku z konfliktem między ekscentrycznym miliarderem oraz Viktorem Orbanem. Pominięto wtedy jednak bardzo ważne dla Polski stanowisko, które może wpłynąć na przyszłość jej relacji z Unią Europejską. Soros wskazał bowiem na powód, przez który nasz kraj staje się „członkiem drugiej kategorii”.

Większość Europejczyków mojego pokolenia była przychylna integracji. Kolejne pokolenia zaczęły traktować Unię Europejską jako wroga, co pozbawiło je bezpiecznej i obiecującej przyszłości – mówił Soros, wskazując na największe zagrożenia, które mogą zaszkodzić Unii Europejskiej. Nie chodziło jednak wcale o kryzys migracyjny, czy rosnące niepokoje społeczne, ale o negatywny wpływ na wspólnotę krajów, które nie przyjęły euro.

Soros stwierdził, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby wpływanie na Polskę, czy Szwecję tak, aby zdecydowały się na przyjęcie waluty. Miałoby to sprawić także, że kraje te nie byłyby już dłużej „członkami drugiej kategorii”, którymi teraz jednak rzekomo są. Nie wiadomo, jak urzędnicy unijni dokładnie zareagują na te wskazania Sorosa. Polskie władze także nie odniosły się jeszcze do jego krytycznych słów.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również