UDOSTĘPNIJ

Przed wyborami z pewnością każdy słyszał słowa, że nie warto oddać głosu na takiego, czy innego kandydata, bo nie ma on szans na zwycięstwo i tylko zmarnujemy swój głos. To czy ktoś ma, czy nie ma szansy miały powiedzieć nam przedwyborcze sondaże. Zwiększająca się z roku na rok liczba osób mówiła jednak, że sondaże nie mają nic wspólnego z rzeczywiśtością i są one jedynie narzędziem władzy do propagandy. Jak się okazało mieli oni rację.

Popatrzmy na przedwyborcze sondaże. 4 lutego marszałek Radosław Sikorski poinformował, że wybory odbędą się 10 maja. Już kilka dni po ogłoszeniu terminu wybrów zaczęły sie ukazywać pierwsze sondaże. Przypatrzmy się sondażom największych ośrodków badawczych. Pod uwagę będziemy brać 2 kandydatów z największym poparciem, czyli Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę. Jako pierwsze sprawdźmy te przeporowadzone przez Millward Brown:

MB

Jak widać, średnie poparcie dla Andrzeja Dudy utrzymuje się na poziomie 30-paru %, a urzędującego prezydenta 40-paru %. Minimalne zmieny względem jednego a drugiego badania nie zmieniły znacząco średniego wyniku, czyli 46% dla Komorowskiego i 27,6%. To oznacza grę o zwycięstwo w 1 turze i niewielkie szanse kandydata PISu. Teraz zobaczmy badania CBOSu:

CBOS

Ogromna różnica między Komorowskim a Dudą, zwycięstwo raczej w 1 turze wyborów. Co prawda poparcie dla urzędującego prezydenta sukcesywnie malało, jednak dalej nie było wątpliwości kto zwycięży. Średnio 52.6% dla Bronisława Komorowskiego (zwycięstwo w 1 turze) i zaledwie 20 punktów procentowych dla Andrzeja Dudy. Krótko mówiąc – nie ma po co iść na wybory, bo wynik i tak jest wiadomy. Może GFK Polonia pokazywała cos innego?

gfk

Nic bardziej mylnego. Znowu dominacja Bronisława Komorowskiego i gdzieś w oddali Andrzej Duda. Tutaj również powoli zmiejsza sie rożnica między kandydatami, ale znów zbyt wolno, by miało to jakiekolwiek znaczenie. Średnia wyników Komorowskiego i Dudy to odpowiednio 47% i 22.3%. Jako ostatnie pod radar weźmiemy instytut IBRIS. Czy tam coś się zmienia?

ibris

Znowu nic. Bardzo podobnie do reszty, czyli spora rżnica między obecnym prezydentem a kandydatem PIS. Tutaj poparcie wynosiło odpowiednio 45.6% oraz 26.3%

Wszystkie sondazownie były bezlitosne dla Andrzeja Dudy, natomiast Bronisław Komorowski był kreowany na zwycięzcę – niewiadomo było tylko czy odrazu w 1 turze. A wyniki wyborów wszyscy znają: Wygrana Dudy. Co ciekawe ŻADEN sondaż nie pokazywał mu wygranej, wszędzie Bronisław Komorowski miał przewagę równą poparciu konkurenta. Trzeba zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie – Czy wszyscy obywatele po prostu kłamali, czy sondaże są narzędziem do manipulacji opinią publiczną? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam do osobistej analizy.

Aby nie ograniczyć się do jedynie 2 kandydatów, przypomnę, że Paweł Kukiz mógł się cieszyć zaledwie kilkuprocentowym poparciem, w stosunku do ponad 20%, które otrzymał. KNP na 2 dni przed wyborami do PE miało mieć 3%, otrzymało 7.20%. Przykładów jest bez liku i myślę, że po przeczytaniu tego artykułu już nikt nie będzie miał wątpliwości czy warto, czy też nie warto wierzyć w sondaże.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ