UDOSTĘPNIJ
Amerykanie wyśmiewają Waszczykowskiego
Fot. Wikimedia Commons (Zwez/MSC)

Minister Witold Waszczykowski od miesięcy wywołuje niezwykle skrajne emocje. Niektóre media nazywają go więc nawet odważnie najsłabszym ogniwem rządu Beaty Szydło. Czy słusznie? Najnowsza informacja, dotycząca tego, w jaki sposób polityk został potraktowany przez amerykańską administrację, może na to bezpośrednio wskazywać.

Jak donoszą media, minister Waszczykowski spotkać miał się ze swym rządowym odpowiednikiem ze Stanów Zjednoczonych, sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem. Spotkanie ostatecznie zostało jednak… odwołane przez stronę amerykańską. Dlaczego tak się stało?

ZOBACZ TAKŻE: Międzynarodowy skandal! Japonia wyrzuci wojska USA, bo…

Stany śmieją się z Waszczykowskiego

Oficjalnej przyczyny wciąż nie podano. Nieoficjalnie mówi się jednak o tym, że minister Waszczykowski jest po prostu bardzo niepewną postacią na arenie międzynarodowej. Nie od dziś krążą bowiem plotki o jego rzekomym odwołaniu, które ma być już coraz bliżej.

Co ciekawe, nie tylko Waszczykowski ma jednak stracić swe prestiżowe stanowisko. Sam Tillerson miał bowiem wejść w konflikt z Donaldem Trumpem, który może uniemożliwić mu dalszy rozwój kariery. Biały Dom wciąż nie potwierdził jednak informacji dotyczących ewentualnej dymisji. Sam sekretarz stanu stanowczo im za to zaprzeczył.

Wszystkie te fakty oraz domysły nie zmieniają jednak faktu, iż odwołanie spotkania z ministrem było dla polskiej dyplomacji ogromnym ciosem. Światowe media grzmią więc obecnie o tym, jak poniżono nasz rząd oraz jak bardzo nie doceniono jego wartości na arenie międzynarodowej, a także śmieją się z Waszczykowskiego.

ZOBACZ TAKŻE: Amerykanie masowo czytają ten artykuł. „Polacy znów chcą mordować, żądają czystej krwi”

Kim jest ojciec Melanii Trump? Nie do wiary! 10 rzeczy, których nie wiedziałeś o Pierwszej Damie USA


Nie zgadniesz, skąd pochodzi rodzina Trumpa! 10 zaskakujących faktów z jego życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również