UDOSTĘPNIJ
Foto: pixabay//swinsill

Ta historia wstrząsnęła całą Polską. Reżyserka po latach postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć o tym, co jej się przytrafiło. W roli – nomem omen – czarnego charakteru wystąpił pewien ksiądz.

W internecie coraz większą popularność zdobywa akcja „me too”, w której kobiety dzielą się swoimi dramatycznymi doświadczeniami związanymi z molestowaniem seksualnym. Milczenie przerwała również znana reżyserka teatralna Monika Strzępka.

Artystka na Facebooku przywołała mroczne wspomnienia z dawnych lat, kiedy to na policyjny komisariat zgłosiła się w sprawie próby gwałtu. Niedoszłym sprawcą miał być ksiądz.

Jak pisze reżyserka, nie wiedziała od początku, że napastnik był duchownym – okazało się to dopiero, gdy w towarzystwie policjantki stanął przed nią, pokazując swoje zdjęcie w dowodzie z koloratką. Strzępka wspomina, że niedoszły gwałciciel był niezwykle zszokowany tym, że nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia i mimo jego statusu społecznego, kobieta nie wycofała oskarżeń. Ksiądz – jak relacjonuje Strzępka – stojąc cały czas w swojej linii obronnej, podjął próbę wzbudzenia w niej poczucia winy i spytał – Czy Pani jest z katolickiej rodziny? […] Czy Pani jest katoliczką? 

Gdy zobaczył, że to nie poskutkowało – pisze reżyserka –  zaczął odpierać jej atak, sam oskarżając ją o prowokacje zbyt skąpym strojem. – Zaczął płakać, że takie ma przed sobą możliwości, takie stypendium w Stanach, że ja mu tym swoim oskarżeniem wszystko zaprzepaszczam – relacjonuje reżyserka.

Foto: facebook//MonikaStrzępka
Foto: facebook//Monika Strzępa

Co stanie się z nami po śmierci? 10 niesamowitych teorii

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również