UDOSTĘPNIJ

Politycy Prawa i Sprawiedliwości apelowali, by zamożni Polacy zrezygnowali z 500 złotych na dziecko. Minister Morawiecki otwarcie zadeklarował, że nie weźmie pieniędzy, zaś minister Ziobro obiecał przekazywać je ubogim rodzinom. Innego zdania jest część znanych, bogatych Polaków, którzy twierdzą, że świadczenie się im należy.

Spośród bogatych, rezygnować z 500 złotych na dziecko nie zamierza m.in Janusz Korwin-Mikke, który przekonuje, że „jeśli dają to trudno nie brać”. Pieniądze wezmą też Kamila Gasiuk-Pihowicz i Przemysław Wipler. W podobnym tonie wypowiada się milionerka Izabela Łukomska-Pyżalska, która jest twórczynią firmy budowlanej, prezesem klubu Warta Poznań i matką szóstki dzieci. Kobieta biznesu nie zamierza rezygnować ze świadczenia.

– Wychowanie dzieci niesie za sobą tyle ukrytych kosztów, że każda otrzymana kwota wspiera domowe budżety i powinna choć w najmniejszym stopniu zachęcić do posiadania większej ilości potomstwa. Nie zdecydowałbym się na posiadanie tak licznej rodziny, gdybym zarabiała średnią krajową. Rodziny bardziej zamożne płacą większe podatki i też zasługują na docenienie przez państwo, jeżeli decydują się na liczną rodzinę. Uważam, że projekt 500 zł na każde kolejne dziecko nie powinien dyskryminować dzieci z jakiejkolwiek grupy społecznej. Nie można szufladkować dzieci, każde jest tak samo ważne, ciężko ustalić granice, komu się coś bardziej należy, a komu mniej – mówi Łukomska-Pyżalska.

Tymczasem senator PiS Stanisław Karczewski bardzo ostro wypowiada się o bogatych, którzy nie zrezygnują ze świadczenia.

– Jeśli tego nie zrobią, skompromitują się – mówił w Radiu Zet.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również