UDOSTĘPNIJ
Fot. KPRP/Krzysztof Sitkowski

Szczyt Trójmorza, który swoją obecnością uświetnił także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, miał być bardzo ważnym wydarzeniem dla przywódców europejskich państw. Najbardziej oczywiście wydarzeniem tym przejął się gospodarz, czyli Andrzej Duda oraz współpracujący z nim politycy PiS. Jak się jednak okazuje, szczyt wcale nie okazał się priorytetem dla wielu zaproszonych prezydentów oraz premierów.

Według oficjalnego komunikatu w dzisiejszych rozmowach wzięło udział „12 przywódców” państw Europy Środkowej. Prawda jest jednak nieco inna. Długa lista nieobecnych zaczyna się już pod prezydenta oraz kanclerza Austrii, którzy jako zastępstwo wysłali na spotkanie… austriackiego ambasadora w Warszawie.

Wymownie w całej sytuacji zachowali się także Czesi, których prezydent oraz premier zrezygnowali z udziału w szczycie. Zamiast tego pojawił się na nim tamtejszy przewodniczący Izby Poselskiej. W Warszawie zabrakło także premiera Słowacji, którego zastąpił prezydent kraju. Brzmi to zaszczytnie, jednak to nie on odpowiedzialny jest za najważniejsze politycznej decyzje w państwie.

Z udziału w spotkaniu zrezygnował także nawet Viktor Orbán. Zamiast niego w Polsce pojawił się prezydent János Áder, który ma jednak niewielki wpływ na rządzenie Węgrami. Doniesienia medialne dotyczące podniosłości dzisiejszego wydarzenia okazały się więc nieco przesadzone, a niepokojąca frekwencja zapewne nie ułatwia politykom Prawa i Sprawiedliwości rozpropagowania idei budowy Trójmorza.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również