UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Mieszkanka Gorlic (woj. małopolskie) była przerażona, kiedy okazało się, że jej obiad świeci w ciemności. Rozświetlające mroki mięso zabrała do sanepidu. Pracownicy placówki nie byli jej w stanie uwierzyć, dopóki sami nie zabrali mięsa do ciemnego pomieszczenia. Sprawa szybko stała się bardzo głośna.

Jak mówi pani Małgorzata, w supermarkecie, w którym kupowała kurze udka, uderzyła ją niska cena mięsa. 6 zł za kilogram wydało się dla mieszkanki Gorlic okazją nie do odpuszczenia. Zakupiła ponad kilo mięsa i zamarynowała je w domu. Miało być na obiad następnego dnia. Kiedy jednak weszła do kuchni w nocy, gdzie na stole marynowało się mięso, przeżyła szok.

W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś zostawił na stole wyciszony telefon, który teraz dzwoni. Podeszłam do stołu i to, co zobaczyłam, po prostu mnie przeraziło. Mięso świeciło, to było takie światło jak od odpustowych figurek. Pewnie każdy je widział, świecą w ciemności na seledynowo i właśnie tak świecił mój obiad – relacjonuje kobieta.

Świecące polskie mięso dla polskich sklepów

Z mięsem poszła do sanepidu, by zgłosić sprawę. Kontrolerzy nie chcieli z początku jej wierzyć, jednak kiedy zobaczyli, jak mięso świeci, zlecili kontrolę. Ta wykazała, że 6 kg mięsa w sklepie było do wyrzucenia. Jak mówi szefowa gorlickiego sanepidu, Jadwiga Wójtowicz, najprawdopodobniej mowa o zbyt dużej ilości użytych chemikaliów, głównie fosforanów. Te skaziły mięso i zmieniły całkowicie barwniki w kurzych udkach.

– Mięso pochodziło od polskiego producenta, było sprowadzane z polskiej hurtowni, do polskiej sieci sklepów. Zgodnie z fakturą dotarło do sklepu w tym samym dniu, w którym zostało zakupione przez klientkę. Nie było tego dużo, 5 kilogramów a pani kupiła z tego 1,1 kilograma – mówi Wójtowicz.

źródło: dziennikpolski24.pl

11 teorii spiskowych, które okazały się prawdą


Jedzenie tych rzeczy jest NAJGROŹNIEJSZE!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również