UDOSTĘPNIJ

W Skandynawii zaczynają się zmiany. Niedawno w Danii władzę objął nowy, prawicowy rząd. W Szwecji wzrasta poparcie dla nacjonalistycznej partii, z kolei Norwegia powoli ma już dość imigrantów, a tamtejsza prawica żąda referendum.

Trzy kraje, uważane za ostoję socjaldemokracji i jedne z głównych celów imigrantów zmieniają swe nastawienie wobec nich. W Danii za sprawą dojścia do władzy Pii Kjærsgaard, konserwatystki, ma zostać wprowadzone prawo mniej przyjazne dla przyjezdnych. Planowane są cięcia w zasiłkach, które mają zostać zmniejszone o połowę.

Wzrostową tendencją w poparciu i aktualnie kilkunastoprocentowym elektoratem może pochwalić się partia Szwedzcy Demokraci. To ultraprawicowe ugrupowanie mówi o tym, że Szwedzi nie powinni ponosić konsekwencji, które wypływają z polityki imigracyjnej. Rzeczoną politykę partia określa jako „lekkomyślną”. Co ciekawe SD chce wesprzeć na tyle przebywających w Szwecji imigrantów, by ci w końcu wrócili do swoich krajów.

Do Norwegii napływają coraz to nowsze fale ludzi z Bliskiego Wschodu i Afryki, ale rodzimym mieszkańcom kraju przestaje się to podobać. To właśnie nacjonaliści z takich partii jak Norweska Partia Konserwatywna czy Partia Postępu tworzą teraz koalicję rządzącą. Ta sama koalicja nawołuje do przeprowadzenia referendum, w którym obywatele mieliby zadecydować czy ograniczyć napływ imigrantów.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również