UDOSTĘPNIJ

Przebieg obrad Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zostanie najprawdopodobniej na długo zapamiętany, a data 25 września 2014 zapisze się w annałach polskiego parlamentaryzmu.

Politycy Platformy Obywatelskiej mieli odpowiedzieć na pytania dotyczące nieprawidłowości w państwowym sektorze geologicznym. Przedstawiciele PiS chcieli wiedzieć między innymi: jak przedstawia się obecnie sytuacja w Państwowym Instytucie Geologicznym, kto prowadzi centrale geologiczne, jak są gromadzone dane geologiczne i czy nie wypływają one w nieuzasadniony sposób, kto prowadzi dane geologiczne i czy nie są one podwójnie sprzedawane różnym podmiotom. Opozycjoniści chcieli się dowiedzieć między innymi dlaczego Główny Geolog Kraju… nie jest geologiem?

Politycy obozu rządzącego (oprócz ministra) nie zamierzali odpowiedzieć na żadne pytania i jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji, posłanka PO Dorota Niedziela zgłosiła wniosek o zakończenie posiedzenia, który… został przegłosowany.

„To jest żart jakiś?” – dało się usłyszeć, a na sali wybuchła wrzawa.

Decyzja i sam wniosek wywołały oburzenie na sali. Zbulwersowany poseł PiS Mariusz Jędrysek wydał oświadczenie w tej sprawie na sali plenarnej Sejmu.

To niesamowite w jaki sposób Platforma Obywatelska traktuje obecnie polską demokrację. Obóz władzy bardzo mocno utwierdził się w przekonaniu, że lud nie oderwie ich od koryta. Właśnie dlatego mają w nosie kondycję i zwyczaje polskiego parlamentaryzmu. Mogą bezczelnie olewać prawa opozycji, bo przecież i tak wygrają następne wybory.

Dopuściliśmy do tego, że elita władzy nie zna już żadnych granic. Przychodzi na posiedzenia komisji i nie trudzi się nawet, by odpowiadać opozycji o stanie naszego państwa. Niedługo nikt nie będzie nawet tłumaczył się z kolejnych afer i skandali. Albo lud pogoni te pijawki, albo z każdym miesiącem będzie coraz gorzej.

Mój fanpage: LINK

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMoralność wolnego rynku
Następny artykułŚmierć, podatki i wolny rynek
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta

13 KOMENTARZY

  1. O nie.. oni są bardzo na ziemi i czują płomienie pod własnymi dupami. Wiedzą że następne wybory są przegrane (sondaże są G warte) i przyspieszają swoje przewałki, byle jak najszybciej się nachapać.

  2. O nie.. oni są bardzo na ziemi i czują płomienie pod własnymi dupami. Wiedzą że następne wybory są przegrane (sondaże są G warte) i przyspieszają swoje przewałki, byle jak najszybciej się nachapać.

  3. Krystian Więcek Owszem, na pewno są w stanie sfałszować wybory ale też wiedzą do jakiego stopnia, dlatego fałszują sondaże, daje to złudne wrażenie że rzeczywiście ktoś ich jeszcze popiera.
    Gruntem pod fałszowanie wyborów są fałszerstwa sondaży.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ