UDOSTĘPNIJ

Kiedy szokujące informacje dotyczące śmierci dziennikarza w centrum Warszawy obiegły Polskę, opinia publiczna była zaszokowana. Tym, co sprowokowało największe kontrowersje, okazało się skandaliczne wręcz zachowanie policji. Rodzina niezmiennie żąda więc wyjaśnień.

Marcin Prażmowski był słynnym w swoim regionie dziennikarzem. Pracował m.in. w Expressie Sochaczewskim. Po jakimś czasie rozpoczął karierę w Warszawie, gdzie pisał m.in. do Głosu Stolicy. Spekuluje się, że śmierć Prażmowskiego to efekt jego pracy reporterskiej. Być może dziennikarz „nadepnął komuś na odcisk”.

Kiedy Marcin Prażmowski został znaleziony pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, miał 38 lat. Chociaż zmarł 18 września, pochowano go dopiero 6 października. Policja od początku śledztwa twierdziła, że mężczyzna spadł z ławki i… rozbił sobie głowę.

Według rodziny oraz przedstawicieli prokuratury wersja ta nie jest do końca prawdziwa. Wskazywać mogą na to „zagubione” nagrania z monitoringu, czy też poinformowanie rodziny o śmierci dziennikarza dopiero po 15 dniach.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe, CHORE przepisy. Nie trzeba być policjantem, żeby zabrać Ci dowód rejestracyjny

Skandaliczne zachowanie policji

Matka Prażmowskiego twierdzi także, że gdy zobaczyła ciało syna w kostnicy, było ono w tragicznym stanie. Nie trzymano go wcześniej w chłodni, ponieważ prawie się już rozkładało. Co ciekawe, miało ono dużo śladów pobicia, jednak nie zauważyła ona rozbitej głowy, o której od początku śledztwa mówiła policja.

Zachowanie funkcjonariuszy nie tylko w tych kwestiach okazuje się całkowicie oburzające. Podejrzanie odnosili się także do siostry zmarłego, kiedy próbowała ona dociec, co tak naprawdę stało się jej bratu.

– Gdy (policjant – przyp.red) usłyszał, że Marcin był dziennikarzem, to wyraźnie się zdenerwował i próbował nawet podważać ten faktPotem oznajmił nam, abyśmy nie rozmawiały z dziennikarzami, bo możemy być za to ukarane. Powiedział, że nie wolno nam ujawniać niczego osobom trzecim. Ale nie podał podstawy prawnej. To wygląda tak, jakby chcieli sprawę śmierci Marcina zamieść pod dywan – opowiedziała kobieta w rozmowie z mediami.

Nie wiadomo, co uda się ustalić prokuraturze w toku śledztwa. Rodzina zmarłego dziennikarza chce jednak, aby nie podważano teorii na temat śmiertelnego pobicia i ujawniono prawdziwe informacje dotyczące Prażmowskiego.

ZOBACZ TAKŻE: Siedziba PiS brutalnie zaatakowana. Policja szuka sprawców

Znani ludzie, którzy opuścili nas w 2017 roku


Samobójstwo czy zatajony mord? Popularne teorie spiskowe o śmierci Andrzeja Leppera

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również