UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Skeeze)

Ubrania nawiązujące swoimi nadrukami do haseł patriotycznych nie od dziś wywołują ogromne emocje. Koszulki proponowane przez jeden z niemieckich sklepów nie mają już jednak nic wspólnego z miłością do własnej ojczyzny. Ich ksenofobiczny, nacjonalistyczny wydźwięk zauważył jako pierwszy profesor Stanisław Żerko, który podzielił się ich fotografiami na Twitterze, czym wywołał prawdziwą aferę.

„Polskę odwiedzę tylko w pojezdzie gąsienicowym”, „Do Polski latam tylko sztukasami” – oto przykłady napisów, które znalazły się na nadrukach koszulek sprzedawanych przez jeden z niemieckich sklepów. Nawiązują one oczywiście do czołgów i bojowych samolotów, których Niemcy używali podczas II wojny światowej, także podczas ataku na Polskę.

Jako pierwszy problem z nadrukami zauważył profesor Stanisław Żerko, znany historyk i niemcoznawca. Jego post na Twitterze, w którym udostępnił ofertę sklepu, rozpoczął prawdziwą aferę. Polacy ostro skrytykowali twórców grafik, zaznaczając także, że gdyby sami stworzyli coś podobnego o zachodnich sąsiadach, od razu musieliby przepraszać za ksenofobię i nacjonalizm.

Co wyjątkowo zadziwiające, ten sam sklep posiada także szeroką gamę produktów z nadrukami dotyczącymi historii Polski. „W imię Boga, za naszą i waszą wolność”, czy „Katyń 1940” to tylko niektóre z napisów, które można znaleźć na ich koszulkach. Polityka twórców jest więc całkowicie niezrozumiała i zadziwiająca dla tysięcy internautów.

Fot. Twitter
Fot. Twitter
Fot. Twitter
Fot. Twitter

ZOBACZ TAKŻE

v

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również