UDOSTĘPNIJ
źródło: wordpress.com, picdn.net

Komputery najważniejszej instytucji w USA wpadły w ręce trzech muzułmańskich hakerów. O sprawie szybko zrobiło się głośno w amerykańskim internecie, jednak największe media USA, poza Fox News, milczą w sprawie.

Okazuje się, że amerykańscy politycy wprowadzili do najważniejszego miejsca w kraju – Kongresu USA – konia trojańskiego. Trzech braci w wieku 22-25 lat, Jamal, Imran i Abid Awan zostali bowiem zatrudnieni jako fachowcy od spraw IT. Już samo zatrudnienie mężczyzn okazało się być grubymi nićmi szyte.

Ci zarabiali bowiem po 160 tys. dolarów za obsługę informatyczną najwyższych rangą polityków. Mężczyźni mieli dostęp do delikatnych danych i głęboko skrywanych sekretów schowanych na komputerach Kongresu. Jeszcze na początku lutego okazało się, że korzystali do woli z możliwości szpiegowania i wykradania informacji.

 – Mamy już pewność, że nadużywali swojego dostępu do najważniejszych komputerów i w nieuprawniony sposób wchodzili w posiadanie wiedzy na temat spraw zagranicznych, czy komisji wywiadowczych. Ci ludzie zgarnęli bardzo ważne informacje, informacje rządowe – podała reporterka Fox News, Maria Bartiromo.

Wiadomo już, że trójkę hakerów zatrudniono do pracy w ubiegłym roku. Do Kongresu USA dostali się za pośrednictwem polityków z Partii Demokratycznej. Jamal, Imran i Abid pracowali m.in. dla Joaquina Castro, teksańskiego demokraty, Lois Frankel, demokratki z Florydy, a nawet dla Debbie Wasserman Schultz, która jeszcze w zeszłym roku przewodziła Partii Demokrartycznej.

Trzech braci wyrzucono natychmiast z pracy po tym, jak okazało się, że wykradali rządowe informacje. Śledczy już dopatrzyli się powiązań trójki z bliskowschodnimi terrorystami, a także Bractwem Muzułmańskim. Śledztwo wciąż trwa.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również