UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Zapadł właśnie wyrok w sprawie Mariusza P., który w grudniu 2015 roku próbował zgwałcić konia. Mężczyzna przymierzał się do kontaktu seksualnego ze zwierzęciem, jednak jego plany pokrzyżował stróż stadniny, który nakrył Mariusza P. na gorącym uczynku.

Do zdarzenia doszło w stadninie w Janowie Podlaskim w połowie grudnia zeszłego roku. Mariusz P. włamał się do boksu, gdzie przebywał koń krwi arabskiej. Mężczyzna zaszedł zwierzę od tyłu i próbował je zgwałcić. Stróż stadniny przyłapał go jednak, kiedy P. stał półnagi za zwierzęciem.

Według relacji stróża, Mariusz P. miał ze sobą nietypowe wyposażenie. Jak to określił stróż, przy P. znalazł „różnego rodzaju akcesoria”, które miały posłużyć mu do gwałcenia konia.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej. Wymiar sprawiedliwości uznał Mariusza P. winnego znęcania się nad koniem. Mężczyzna w końcu dobrowolnie poddał się nałożonej na niego karze.

Teraz amator „zabaw ze zwierzętami” musi wyłożyć w sumie 5,9 tys. złotych. 3,5 tys. złotych wyniesie nałożona na niego grzywna, 1 tys. złotych ma przekazać na rzecz fundacji Pegasus, która opiekuje się chorymi końmi. Resztę wyniosą zaś koszty postępowania, którymi go obarczono.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również