UDOSTĘPNIJ

Francuska scena polityczna zatrzęsła się w posadach. Choć pozycja prezydenta Macrona do tej pory wydawała się pewna, to teraz wszystko może zostać wywrócone do góry nogami. Wyciekły bowiem dziesiątki tysięcy maili wysyłanych z jego sztabu przed wyborami prezydenckimi we Francji.

9 gigabajtów danych, 72 tysiące maili i 26,5 tysiąca załączników – takim arsenałem informacji dysponuje WikiLeaks. Portal udostępnił część wiadomości wysyłanych ze sztabu Emmanuela Macrona. 21 tys. pozostaje na ten moment zweryfikowanych.

Do wycieku maili doszło w maju tego roku. Sztab Macrona poinformował wówczas, iż doszło do „zmasowanego i skoordynowanego ataku hakerów”. WikiLeaks nie przyznaje się do wykradzenia wiadomości.

Ataku dokonać miał użytkownik o pseudonimie EMLEAKS i umieścić dane na stronie typu Pastebin. Guillaume Poupard, szef francuskiej agencji ds. cyberbezpieczeństwa potwierdził, że wyciek został najprawdopodobniej dokonany przez „pojedynczą osobę”.

W maju, kiedy wiarygodność maili nie była jeszcze potwierdzona, wyciek nie doprowadził do skandalu. Macron, zgodnie z przewidywaniami, wygrał z Marine le Pen.

źródło: TVN24

ZOBACZ TAKŻE

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również