UDOSTĘPNIJ
foto youtube.com

Gorący okres na scenie politycznej odwrócił uwagę Polaków od najistotniejszych decyzji, przepchniętych „po cichu” przez partię rządzącą. Od dziś Prawo i Sprawiedliwość będzie mogło wykorzystać Obronę Terytorialną przeciwko swoim wyborcom.

Ogromne emocje i burze wokół nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, a później równie duży szum wokół decyzji o ustawie emerytalnej były bardzo korzystne dla rządu. Przez to nikt nie zwrócił uwagi na bardzo kontrowersyjną i niekorzystną dla Polaków zmianę wprowadzoną przez PiS.

ZOBACZ TAKŻE: PiS po cichu przepchnął kontrowersyjną ustawę! Przygotujcie się na wzrost cen

Rząd po cichu przemyca kolejne poprawki w ustawach

Polacy zaabsorbowani tematem odwrócenia reformy emerytalnej, nie mają nawet pojęcia, że w środę sejm zajmował się również nowymi przepisami, dotyczącymi działalności Wojska Obrony Terytorialnej. Odrzucono zmiany zaproponowane przez PO i PSL, które uniemożliwiały użycie jednostek Wojsk Obrony Terytorialnej przeciwko obywatelom kraju.

– PiS odrzucił w Sejmie poprawkę zabraniającą użycia Wojsk Obrony Terytorialnej Macierewicza przeciwko Polakom. Aż tak bardzo się boją? – poinformował na swoim profilu na Twitterze Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej.

Oddziały Macierewicza bronią w rękach PiS przeciwko obywatelom

To, że w pierwotnej wersji projektu definiującego działanie Wojska Obrony Terytorialnej nie było zapisu o użyciu siły na obywatelach można by jeszcze uznać za przeoczenie. Największy niepokój budzi jednak to, że rząd PiS odrzucił tę poprawkę. Te działania skłaniają do poważnych refleksji na temat tego, czyjego bezpieczeństwa mają strzec oddziały kierowane przez ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, obywateli kraju czy partii rządzącej.

ZOBACZ TAKŻE: Wszyscy zapłacimy więcej za… wodę. Nowa ustawa PiS

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]


14 pięknych córek polityków, którymi zachwycają się wszyscy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również