UDOSTĘPNIJ

To prawdziwie skandaliczna sytuacja. Niemcy zrujnowali biznes polskiego przedsiębiorcy, którego ciężarówka została wykorzystana przez islamskich terrorystów do przeprowadzenia krwawego zamachu w Berlinie. Ariel Żurawski jest załamany i boryka się z licznymi problemami. 

Minęły 2 miesiące od krwawego zamachu terrorystycznego w Berlinie, a sytuacja firmy, do której należała ciężarówka jest w wyniku tragedii wręcz fatalna. Do upadku przyczynia się bezpośrednio niemieckie państwo, które nie liczy się z tragiczną sytuacją polskiej firmy transportowej.

Usługi Transportowe Ariel Żurawski to niewielkie przedsiębiorstwo, dla którego strata ciężarówki na tak długi okres była silnym ciosem. Niestety wszystko wskazuje na to, iż paraliż będzie trwał, ponieważ Niemcy nie spieszą się ze zwrotem pojazdu. To jednak dopiero początek koszmaru.

Jakby tego było mało, niemiecka policja zarekwirowała również sprzęt, który został porwany przez terrorystę wraz z ciężarówką. Cały czas polskie przedsiębiorstwo musi za niego płacić, ale funkcjonariusze niezbyt się tym przejmują. Mało tego, metalowe konstrukcje, które miały zostać przewiezione do odbiorcy najprawdopodobniej pokryły się rdzą co oznacza, że ten zażąda odszkodowania. Nie ma również żadnej gwarancji, że ubezpieczyciel pokryje straty, ponieważ ubezpieczenia zwykle nie obejmują zamachów terrorystycznych.

Ponadto, jak czytamy na branżowym portalu 40ton.net, firma Żurawskiego musi zapłacić za ciężarówkę jeszcze 27 rat. Niebawem zakończy się okres odroczenia ich spłaty, a pojazd nadal jest w rękach Niemców. Co gorsza, już czeka na niego polska prokuratura. Będzie więc trzeba płacić za pojazd, który nie przynosi żadnych zysków. Tym samym opieszałość Niemców i zerowa pomoc rujnują rodzinne przedsiębiorstwo.

źródło: 40ton.net

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również