UDOSTĘPNIJ
źródłó: iranfreedomhalghe.com, wisegeek.com

Takie historie po prostu nie mieszczą się w głowie. Kiedy masa Polaków ma problem, by związać koniec z końcem, najbogatsi zostają złapani na bezczelnych kradzieżach. W takich okolicznościach zatrzymano właśnie sędziego Roberta Wróblewskiego.

Wróblewski, który jest sędzią Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, swoim zachowaniem właśnie dał PiS niemały powód do przeprowadzenia reformy sądownictwa. Wróblewski, który miesięcznie może liczyć na wypłatę o jakiej pomarzyć może wielu Polaków, dopuścił się bowiem hańbiącej kradzieży.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu. Wtedy to Wróblewski pojawił się w Media Markt, gdzie już po kilku minutach wzbudził swoim zachowaniem czujność ochrony. Kiedy wychodził ze sklepu, funkcjonariusze ochrony zatrzymali Wróblewskiego. Ten niemal natychmiast wyciągnął legitymację sędziowską i zaczął mówić, że nic nie mogą mu zrobić. Na miejsce wezwano więc policję.

Mundurowi uzyskali zgodę od prezesa Sądu Apelacyjnego na przeszukanie sędziego i jego auta. Odkryli wtedy smutną prawdę. Okazało się bowiem, że szanowany i poważany sędzia zachował się jak zwykły złodziej. Wróblewski miał bowiem przy sobie masę pendrive’ów, za które nie zapłacił. Sprzęt, który próbował wynieść warty był około 2 tys. złotych.

Prokuratura już przesłuchała Wróblewskiego. Oczekuje jednak na decyzję Kolegium Sądu Apelacyjnego, które ma zadecydować we wtorek, czy należy sędziemu uchylić immunitet. Już wiadomo, że niezależnie od tego, czy sędzia usłyszy zarzuty lub nie, partia rządząca otrzymała niezbity dowód na to, że potrzebna jest walka ze skorumpowanymi sędziami i reforma sądownictwa.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również