UDOSTĘPNIJ

Trudno uwierzyć w to, co przed chwilą miało miejsce na Stadionie Narodowym, gdzie Polska rozgrywa właśnie spotkanie z Kazachstanem. 

Po faulu przed polem karnym, do piłki podszedł Robert Lewandowski, aby wykonać bezpośredni rzutu wolny. Polak przymierzył, kopnął piłkę i w widowiskowy sposób pokonał  kazachskiego bramka. Piłka nabrała jednak rotacji i odbiła się od trawy, wypadając przed linię bramkową.

Bramkę widzieli wszyscy na stadionie oraz przed telewizorami. Wszyscy, poza… sędzią głównym i bramkowym, którzy uznali, że piłka nie przekroczyła linii całym swoim obwodem. Trudno mieć jednak wątpliwości co do tego, jak było naprawdę – gol Roberta Lewandowskiego powinien zostać bezwzględnie uznany, a sędzia po prostu okradł Polską reprezentację.

Na szczęście, chwilę po nieuznanym golu wynik na 2:0 podwyższył Kamil Glik. Cytując jednak klasyka – niesmak pozostał.

Opublikowany przez Krzysztof Bury na 4 września 2017

To dla niej rozwodzi się światowa gwiazda futbolu! Trudno się dziwić

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również