UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, pexels.com

Takiego skandalu w polskim sądownictwie jeszcze nie było. Sędzia Magdalena P. zwróciła na siebie uwagę śledczych, kiedy pojawiły się podejrzenia, że bardzo przychylnie odnosi się do klientów pewnego adwokata. Jak się okazało, miała z nim niepisany układ, dzięki któremu ten wygrywał sprawę za sprawą.

Sędzię z Gdańska, Magdalenę P., łączyły łóżkowe relacje z adwokatem Piotrem P. i to dzięki temu mężczyzna był w stanie wygrać tak wiele spraw. P. podejmowała decyzje, które były korzystne dla klientów kochanka, przez co ten dostawał prawdziwe fortuny. Z usług adwokata często korzystali bowiem gdańscy gangsterzy. Sama sędzia nie pobierała za to żadnych łapówek. Chodziło jej jedynie o seks z pięknisiem.

Afera gruchnęła w 2005 roku, kiedy to sprawie przyjrzeli się funkcjonariusze CBŚ. Wykazali, że romans pary wpływał na wydawane przez sędzię wyroki. Przeciw obojgu wytoczono postępowania. Piotra P. skazano finalnie na 5 lat odsiadki, a śledztwo w sprawie sędzi dłużyło się latami. Prokuratorzy postarali się jednak by Magdalena P. po 12 latach zasiadła na ławie oskarżonych, choć wiele zarzutów się przedawniło. W końcu Sąd Apelacyjny w Szczecinie wydał wyrok. Niestety, bardzo łagodny – rok i trzy miesiące więzienia w zawieszeniu.

To jednak nie koniec. Teraz dopiero zacznie się postępowanie dyscyplinarne, które było zawieszone na czas trwania postępowania karnego. Pod koniec sierpnia odbędzie się posiedzenie, na którym Magdalena P. zostanie najprawdopodobniej wyrzucona z grona sędziów. Jak mówi sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, Roman Kowalkowski, wątpliwe, by miało być inaczej.

– Trudno sobie wyobrazić taką sytuację, ale nie rozstrzygajmy przed orzeczeniemskwitował sędzia.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również