UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/24opolepl

Problemów lidera Komitetu Obrony Demokracji ciąg dalszy. Jego siostra, Marta Wiatr powiedziała w rozmowie z mediami, że Kijowski jest sterowany przez kogoś kto wykorzystuje fakt, iż ma wiele za uszami.

Początek roku to dla Mateusza Kijowskiego ciężkie czasy. Do mediów wyciekł szereg faktur, według których lider KOD wyprowadził z organizacji co najmniej 120 tysięcy złotych, z pieniędzy Komitetu finansował sobie drogie wycieczki i perfumy. Oliwy do ognia dodał sam Kijowski, który próbował przekonywać, że oddał część pieniędzy – jak się szybko okazało, było to kłamstwo.

Rozmowa jaką przeprowadziła „Rzeczpospolita” z jego siostrą z pewnością mu nie pomoże. Marta Wiatr ujawniła w niej, że jej brat łatwo daje się zmanipulować i że z pewnością jest przez kogoś sterowany.

 – Jego łatwo trzymać za twarz, bo ma dużo za uszami. Jest zadłużony, więc nietrudno nim sterować za pomocą pieniędzy. Gdy będzie grzecznie robił, co trzeba, to mu się spłaci trochę długów – mówi w rozmowie z RP siostra Kijowskiego dodając, że w razie jakiekolwiek sprzeciwu wierzyciele z pewnością zaczęliby ściągać długi w trybie pilnym.

Jak również podkreśla, dla niej oczywistym jest to, że za KOD stoi „jakaś” siła. Według niej Mateusz Kijowski sam nie byłby w stanie tego wymyślić i jest przez kogoś sterowany.

Marta Wiatr nie ukrywa również swojego zdania na temat organizacji jej brata, która według niej szkodzi Polsce.

 – Pamiętacie karierę Andrzeja Leppera, człowieka odpowiednio wspomaganego, który dzięki jakimś swoim talentom te 10-11 proc. zgromadził i wszedł do parlamentu? KOD więcej na pewno nie udałoby się zgromadzić, ale to wystarczyłoby, by bruździć – stwierdza w rozmowie z „RP” siostra Kijowskiego.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również