UDOSTĘPNIJ
Am 23. August 1939 unterzeichneten der Außenminister des Deutschen Reiches, Joachim von Ribbentrop (l) und der sowjetische Außenminister Wjatscheslaw Molotow (vorn) in Moskau den deutsch-russischen Nichtangriffspakt. Hinten neben Ribbentrop Josef Stalin, ganz rechts Friedrich Gaus, daneben U. Pavlov. pap/dpa Dostawca: PAP/DPA.

Dziś mija 77 rocznica największej klęski polskiej dyplomacji od czasów ostatniego dziesięciolecia XVIII wieku.

Dopuszczenie przez polskie elity rządowe do podpisania paktu Ribentropp-Mołotow, praktycznie przekreśliło cały dorobek kulturalny, społeczny i polityczny, który z takim mozołem był wypracowywany przez ostatnie- nie wahajmy się użyć tego słowa- stulecia.

Pakt ten, symboliczny świstek papieru obarczony „tajną klauzulą” (jasną dla wszystkich znaczących graczy międzynarodowych) podpisany przez przedstawicieli dwóch totalitaryzmów, był bowiem nie tylko preludium do kolejnego rozbioru Polski a przy tym rozpętania wojny, ale przede wszystkim otwierał drogę do kulturowej i fizycznej anihilacji naszego narodu, która była praktycznym urzeczywistnieniem uzgodnień w nim zawartych.

Otwierał on bramę piekieł przez którą Polskę zmiotło brunatne i czerwone tsunami: szwadrony einsatzgruppen i NKWD, prześcigające się w coraz to wymyślniejszych zbrodniach, które miały raz na zawsze wykorzenić naród Polski, ściąć jego głowę i zamienić potomków Zawiszy i Kościuszki w jeśli nie pokorne, to przynajmniej bezrefleksyjne masy niewolnicze.

Totalitaryzmy w końcu przegrały, ale ich cel został w dużej mierze zrealizowany: Pomijając olbrzymie zniszczenia dotykające każdej sfery materialnej, przepadek bezcennych dóbr kultury i utratę 20% swojego stanu biologicznego z okresu przedwojennego, Polska straciła niemal w całości swoje elity, głowę, która w każdym kraju europejskim była wyznacznikiem kultury, postępu i akceptowanych przez ogół norm etycznych.

Urżniętą nam głowę, zwycięzcy zastąpili groteskową zbieraniną złożoną z przedstawicieli najróżniejszych warstw społecznych gotowych na każdą podłość aby tylko uniknąć losu poprzedników i zagwarantować pomyślność sobie i swojej rodzinie.

Ludzie Ci w większości nie mieli żadnych zasad ani skrupułów, nie wierzyli w żadne dogmaty etyczne, kierowali się tylko i wyłącznie moralnością zysku w myśl której ten kto więcej posiada- jest więcej wart.

Byli mistrzami przetrwania, swietnie odnajdującymi się w każdych ideologicznych realiach- tak za wojny jak i pózniej w okresie radzieckiej okupacji i wolnej Polski.

Starą inteligencję o rodowodach liczących często setki lat zastąpił proletariat obarczony mentalnością nuworyszy.
Bedą starali się naśladować wzorce wyznaczane przez dawne elity, czego efektem będzie jakaś groteskowa synteza włościańsko-szlachecka czerpiąca pełnymi garściami z najgorszych nawyków obu warstw.

Skutki tej duchowej transformacji odczuwamy do dziś- po obu stronach politycznej barykady.

Taka była kara za 4 lata pychy, megalomanii i ignorancji.
Taka była kara za porzucenie drogi obranej przez Marszałka w myśl której Polska w wypadku zbliżającego się konfliktu miała przystąpić do wojny jako ostatnia, względnie- możliwie najpóźniej.

My zaś wdepnęliśmy w wojnę jako pierwsi, wymachując przed oczami coraz groźniejszych sąsiadów bezwartościowym świstkiem papieru jakim były angielskie gwarancje.
Bo jaki był inny skutek nagłego zwrotu pro-brytyjskiego w polskiej polityce?

Zniszczyliśmy kwitnące od czasów Piłsudskiego stosunki Polsko-niemieckie, wywołaliśmy u Hitlera furię, prowokując go nie tylko do ataku, ale również do zawarcia porozumienia ze swoim najzacieklejszych wrogiem- Stalinem w zamian za tytuł „obrońców wolności i demokracji.”
Obaj dyktatorzy dołożą wszelkich starań aby Polska zapłaciła za wszystkie swoje tytuły którymi tak hojnie obdarzali nas alianci a przede wszystkim za swój „bezcenny honor” który tak opiewał Beck.

Zamienią Polskę w piekło na ziemi- ale Beck razem z resztą polskich przywódców będzie już daleko, za polską granicą…
Po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że Polacy to stado lwów przewodzone przez stado baranów.
Czy coś się jednak od tego czasu zmieniło?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również