UDOSTĘPNIJ
foto: StopAborcji.pl

To już końcówka zbierania podpisów pod projektem ustawy całkowicie chroniącej życie – do jutra muszą dotrzeć ostatnie listy do komitetu. Petycję zaś poparło – według obecnych informacji – ponad 350 tys. osób. A liczba ta z pewnością wzrośnie.

To potężny głos obrońców życia, który tym razem musi zostać wysłuchany. Wszyscy pamiętamy, jakie stanowisko obrała partia rządząca oraz ubiegający się wówczas o elekcję prezydent (dla przypomnienia: TUTAJ). Teraz zaś słyszymy budzące wątpliwości wypowiedzi ze strony członków partii (m.in. rzecznik PiS wypowiedziała się zdecydowanie przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy TUTAJ). Jednak mimo zawirowań słownych, społeczeństwo ma jasne oczekiwania: chcemy bezwzględnego zakazu mordowania nienarodzonych dzieci w świetle prawa. Mimo zastrzeżeń i uwag, jest to obecnie jedyna propozycja zmiany barbarzyństwa, które ma miejsce w naszym kraju. Skoro rząd do tej pory się tym nie zajął (na co zwrócił uwagę Wojciech Cejrowski TUTAJ), to znak, że najwyraźniej oczekuje na działanie społeczeństwa.

Chciałbym, by tak było. Widać niestety, że łamanie tzw. „kompromisu”, czyli dopuszczenia mordowania ludzi w świetle prawa, nie jest do końca na rękę władzy. Jednak mamy prawo oczekiwać, że to barbarzyńskie prawo zostanie w końcu zmienione.

Przygotowany przez prawników z Ordo Iuris projekt ustawy, pod którym wolontariusze Fundacji Pro miesiącami zbierali podpisy, musi wejść w życie. Przywołam tutaj wspomniane wcześniej słowa pana Wojciecha Cejrowskiego: „Nie ma ich [posłów – red.] o co pytać, od nich trzeba wymagać. Wysłaliśmy, macie wykonać rozkazy narodu! Obietnica wyborcza to jest kontrakt zawarty ze społeczeństwem. Umowa ustna, zgodnie z polskim prawem – dowolna, handlowa czy jakakolwiek inna – jest umową zobowiązującą. Zawarta publicznie z wyborcami umowa ustna każdego posła, który obiecywał załatwienie tej sprawy, zobowiązuje go. Jeżeli nie wykonuje umowy, to won z roboty!”

Najprawdopodobniej na jesieni rząd będzie musiał zadecydować, czy stanie po stronie życia czy po stronie cywilizacji śmierci. Tym razem jednak nikt nie będzie miał wymówki – partia rządząca ma większość w Sejmie. Wystarczy wprowadzić dyscyplinę partyjną przy głosowaniu, by dokonać potężnej przemiany naszego narodu i naszej ojczyzny. Czy jednak starczy odwagi tym, którzy decydują? Mam szczerą nadzieję, że tak.

Zobacz również