UDOSTĘPNIJ

Znany aktor Kacper Kuszewski wywołał ostatnio niemałe zamieszanie w kręgach władzy. Całą wygraną, jaką otrzymał za występ w teleturnieju, przekazał organizacji pomagającej kobietom, które PiS odmówił pomocy. Teraz może mieć kłopoty.

Kacper Kuszewski znany jest głównie z roli Marka Mostowiaka w telewizyjnym serialu „M jak miłość”. Nadawana od 17 lat na antenie TVP produkcja ma wierną rzeszę miłośników, którzy tłumnie zasiadają przed telewizorami, kiedy tylko odbywać się ma premiera najnowszego odcinka.

Serialowi aktorzy występują jednak także w innych miejscach, i tak Kuszewski udzielił talentu w teleturnieju „Twoja twarz brzmi znajomo”. Wygrane w nim pieniądze postanowił przeznaczyć na Centrum Praw Kobiet, organizację zajmującą się opieką ofiarom żeńskich ofiar przemocy domowej.

– Ideą programu „Twoja twarz brzmi znajomo” jest pomaganie potrzebującym. Uznałem więc, że wesprę organizację godną zaufania, która jest w potrzebie – stwierdził w rozmowie z NaTemat artysta.

Niechciana deklaracja

Nie byłoby niczego kontrowersyjnego w ruchu aktora, gdyby nie chciała tej kontrowersyjności obecna władza. To właśnie rząd PiS odebrał Centrum dofinansowanie, a ruch Kuszewskiego odebrany został przez obóz władzy jako manifestacja polityczna. Sam aktor jednak odżegnuje się od takiej interpretacji.

 Absolutnie nie chciałem, aby przekazanie wygranej na tę konkretną organizację, zostało odebrane jako manifest polityczny. Wiem, że Centrum Praw Kobiet od wielu lat pomaga ofiarom przemocy domowej, a ostatnio straciło dotację. […]  Przecież nie może dochodzić do sytuacji, że pomoc ludziom będzie uzależniona od poglądów politycznych – wyznał Kuszewski.

Niepewna praca

Z racji nadawania „M jak miłość” przez TVP dziennikarz zapytał gwiazdora serialu, czy boi się jakichkolwiek konsekwencji za swój szlachetny czyn. Zdecydowanie odpowiedział, że nie, oraz że jeśli dojdzie do podobnej rzeczy, będzie musiał sobie poradzić. Dodał, że serial przetrwał kilka rządów i prezesów TVP, znaczy to, że i obecny rząd jest aktorom niestraszny.

– Poza tym nie jestem pracownikiem TVP, serial „M jak miłość” jest produkowany przez firmę zewnętrzną. Przez te 17 lat przetrwaliśmy kilka różnych zarządów, szefów telewizji, rządów. Nie wierzę, że przekazanie pieniędzy organizacji charytatywnej może mnie narazić na jakieś problemy zawodowe. Gdyby jednak tak się stało, to wtedy będę musiał sobie z tą sytuacją poradzić – zaznaczył.

źródło: natemat.pl

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!

9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również