UDOSTĘPNIJ

Stan zdrowia tego kota nie był zbyt dobry. Został on zaatakowany przez inne zwierzę. Miał on pocięty pyszczek, zerwane ucho i bardzo poważnie uszkodzony kręgosłup.

Szanse tego kociaka na adopcję były wręcz zerowe, więc schronisko postanowiło, że trzeba go uśpić.

Jednak godzinę po zapadniętej decyzji pojawił się dla zwierzaka promyk nadziei.

Kobieta pracująca w schronisku patrzyła mu się prosto w te smutne oczka i nie mogła powstrzymać emocji. Postanowiła więc zabrać kociaka ze sobą do domu.

Mimo, że w schronisku kociak mało jadł i pił, to w domu nastąpiła wielka przemiana. Zwierzakowi wrócił apetyt i jego stan zdrowia ulegał poprawie.

W domu czuł się bezpieczny i kochany.

źródło/foto: weloveanimals .me

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również