UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Adrian Grycuk

Wczoraj przywódcy wszystkich zasiadających w parlamencie opcji politycznych zebrali się, aby zakończyć trwający od wielu dni sejmowy kryzys. Na spotkaniu u marszałka senatu zabrakło jedynie Grzegorza Schetyny. 

Na pierwszym zebraniu u marszałka Karczewskiego spotkali się Jarosław Kaczyński (PiS), Ryszard Petru (.Nowoczesna), Paweł Kukiz (Kukiz ’15) i Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL). Reprezentujący Platformę Obywatelską Grzegorz Schetyna nie zjawił się, więc pozostali liderzy postanowili dać mu „24 godziny na ochłonięcie”.

Dzisiaj o godzinie 14 rozpoczęło się kolejne spotkanie ws. sejmowego kryzysu. Schetyna zapowiedział jednak, że i tym razem się nie pojawi. Lider PO zdradził, co motywowało taką decyzję.

– Budżet, który został przyjęty w sali kolumnowej nie jest budżetem. Rola Senatu jest inna, niż próbuje opisać ją senator Karczewski. Marszałek Kuchciński jest osobą, która doprowadziła do tego konfliktu i go eskalowała. Jest drugą osobą w państwie i to on powinien być organizatorem spotkania – powiedział lider PO.

– Trzeba mieć elementarny szacunek dla konstytucji i porządku prawnego. Chciałbym poprosić przewodniczących, szefów partii, by nie brali udziału w tym spotkaniu. Ono naprawdę nie będzie służyło zakończeniu kryzysu – wyjaśnił.

Co więcej, Schetyna zapowiedział też, że organizuje własne zebranie.

– To kwestia osobistych możliwości, ale uważam, że wieczorem takie spotkanie mogłoby się odbyć – stwierdził.