UDOSTĘPNIJ

To jest raczej nietypowy obyczaj, że prezes największej partii bardzo angażuje się w politykę zagraniczną i strategicznie mówi o pisaniu nowych traktatów i reformy Unii Europejskiej, a nie ma go na debacie o polityce zagranicznej i nie słucha swojego ministra spraw zagranicznych. 

Dzisiaj jest czas wielkich rozstrzygnięć, jesteśmy przekonani, że polski głos musi być słyszany w Europie. Zawsze tak było, szczególnie w tych 8 latach z naszym udziałem, wiedzieliśmy jaką mamy pozycję w polityce zagranicznej Europy, nie tylko w elemencie wschodnim. 

Dzisiaj tego nie ma. To jest defensywa i szukanie zagrożeń. Będziemy się zamykać i odchodzić, to jest element większej całości, niechęci do polityki zagranicznej. Nie do zaakceptowania jest to co dzieje się z przewodniczącym Rady Europejskiej. Nie może być tak, że wszystkie rządy są za kandydaturą Donalda Tuska, a Jarosław Kaczyński ma inne zdanie, więc premier Szydło nie zabiera głosu w tej sprawie.