UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (AAR Gambit)

Nie od dziś wiadomo, że Grzegorz Schetyna nie radzi sobie najlepiej z presją związaną z ogromną konkurencją wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Kiedy więc poczuł zagrożenie ze strony jednego z najbardziej rozpoznawalnych współpracowników, od razu wezwał go na dywanik.

Jakiś czas temu Polacy zostali zapytani w głośnym sondażu o to, kogo widzieliby najchętniej na stanowisku szefa PO. Schetyna zdobył poparcie wysokości 13 proc., a znacząco prześcignęli go Rafał Trzaskowski (25 proc.) oraz Borys Budka (28 proc.). Nic więc dziwnego, że drugi z nich bardzo szybko został zaproszony przez Schetynę na rozmowę.

– Musimy być jednym teamem. Będą próbowali skłócić ciebie i mnie. Musisz to wytrzymać, bo takie działania mogą rozbić PO – miał powiedzieć szef partii w rozmowie z Budką. Jak twierdzą dziennikarze „Newsweeka”, Schetyna oczekuje obecnie od współpracownika deklaracji lojalności.

Nie wiadomo, jak na wyniki sondażu zareagował sam Borys Budka. Nie potwierdzono także, w jaki sposób zareagował na słowa Grzegorza Schetyny. Prawdopodobnie pokażą to jednak nadchodzące miesiące, które będą niemałym testem współdziałania polityków.

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również