UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/AFP, wikimedia.org/ Bob Jagendorf

W sąsiedztwie domu byłego burmistrza Nowego Jorku, w wynajętej kamienicy w centrum miasta – tam właśnie w latach 2002-2003 mieściło się więzienie, w którym Saddam Husajn przetrzymywał zbiegłych z jego kraju obywateli. Irakijczycy, którzy uciekli do USA i udali się do Nowego Jorku często trafiali właśnie do tego budynku.

Husajn nie miał żadnych przeszkód, by w centrum Nowego Jorku utworzyć własne więzienie. Wynajmowany przez jego ludzi budynek już od 1979 roku był uważany za część placówki dyplomatycznej i znajdował się pod władzą Iraku. Dyktator nie miał więc powodów, by obawiać się, że ktoś może go sprawdzać.

Piwnicę w kamienicy zaadaptowano więc na więzienie z salą tortur. Husajn starał się, by Irakijczycy, którzy przybyli do Nowego Jorku uciekając przed jego reżimem, trafili właśnie tam. Złapani imigranci iraccy byli umieszczani w małym i ciasny pomieszczeniu w podziemiach, gdzie poddawano ich torturom.

Jak podają dziennikarze New York Post, tortury jakim poddawano Irakijczyków miały być tożsame z tymi, które przeprowadzało Gestapo. Uchodźców z Iraku zmuszano w ten sposób do powrotu do kraju wraz z rodziną. Jeżeli imigranci nie przeżywali tortur, ludzie dyktatora pakowali ciała i pocztą dyplomatyczną wysyłali do Iraku. Dzięki temu nikt nie sprawdzał tego, co się znajduje transporcie.

Dziś budynek ma już nowych właścicieli, a jego wnętrze nie zdradza tego, co działo się w nim dawnej. Całość poddano bowiem remontowi. Tym samym ciasne pomieszczenie tortur dziś służy za… aneks kuchenny.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: tvn24bis.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również