UDOSTĘPNIJ

Z całą pewnością w najmniejszym stopniu nie obchodziłoby mnie widowisko pod nazwą „Sabat Czarownic”, gdyby nie kilka skandalicznych faktów, o których chciałbym w niniejszym tekście napisać. Wysławiane wszędzie „25 lat wolności”, z pewnością nie jest związane z wolnością od publicznych pieniędzy, wydawanych chętnie i bez namysłu przez masy urzędnicze każdego szczebla. W przypadku, gdy w grę wchodzi dofinansowanie wątpliwych pod względem artystycznym projektów, to tu już nasi redystrybutorzy nie mają najmniejszych zahamowań, bo przecież, ich zdaniem, na kulturze nie można oszczędzać. Tak też się stało z „Sabatem Czarownic”. Kilkaset tysięcy złotych z kieszeni podatnika powędrowało do twórców i producentów na projekt mający rzekomo promować województwo świętokrzyskie. Jaka to promocja uświadomiłem sobie, gdy w jednej z poprzednich edycji zobaczyłem na scenie jedną z gwiazdeczek telewizyjnych śpiewających piosenkę „Waka waka”. W tym roku promować nasze województwo będzie Conchita Wurst. To fakt numer jeden.

Ten z numerem drugim ujrzał światło dzienne, gdy późnym wieczorem usłyszałem wypowiedź pana Leszka Kumańskiego. Kim jest Leszek Kumański? To właśnie reżyser „Sabatu Czarownic”, znany z produkcji programów telewizyjnych. W swojej wypowiedzi na temat sprzeciwu mieszkańców regionu wobec występu wspomnianego już artysty udającego kobietę z brodą, stwierdził, że takim zachowaniem cofamy się do średniowiecza. Uświadomiło mi to niezwykłą odległość między cywilizacjami reprezentowanymi przez „świat Leszka Kumańskiego” z jednej i „świat średniowiecza” z drugiej strony.

W tym miejscu zastanówmy się jaką epokę i cywilizację reprezentuje reżyser telewizyjny, Leszek Kumański. Nazwijmy ją cywilizacją telewizyjną, której odbiorcą są masy z niezbyt wyszukanym zmysłem artystycznym. To świat, który doskonale podsumowują kabarety, w których skeczach najśmieszniejszym momentem jest użycie wulgaryzmu i żarty ściągnięte z Internetu oraz seriale w rodzaju „Ukryta prawda”, czy „Trudne sprawy”. Taką kulturą chwali się pan Kumański i czuje estetyczną i moralną wyższość nad czasami średniowiecza. Nie mam pewności, czy pan reżyser tak myśli, szczególnie po uwzględnieniu faktu, że na całym tym „Sabacie Czarownic” zarabia i nie zamierza przecież krytykować, ani samego widowiska, jak i kurka, z którego leci kasa.

Jaki jest ten drugi świat, świat średniowiecza? Nie jest on zamknięty w jednej epoce, ale rozwijał się i rozwija, mimo wszystko, w epokach następnych. Fundamenty stanowią tu chorały gregoriańskie, katedry gotyckie i niezwykle uduchowiona kultura, z której wyrosła jedna z największych cywilizacji, cywilizacja łacińska. Na tym fundamencie powstawały pierwsze uniwersytety, rodziły się nowe prądy myślowe. Nie wiem jak pan Kumański, ale ja zdecydowanie wolę budować na średniowieczu.

Jest mi niezmiernie smutno, że z naszych pieniędzy promuje się region Świętego Krzyża poprzez tandetę i masówkę.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również