UDOSTĘPNIJ

O Korynnie, córce Janusza Korwin-Mikkego, media wspominały już kilkukrotnie. Ostatnio 34-latka została zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze znaleźli w jej samochodzie heroinę. Dopiero teraz ujawniono wyniki badań na jej obecność w organizmie kobiety.

O tym, jak Janusz Korwin-Mikke zareagował na zatrzymanie swojej córki pisaliśmy wczoraj. Korynna prowadziła samochód nie posiadając dokumentów na to zezwalających. Mało tego, w czasie przeszukania policjanci znaleźli w aucie kobiety torebkę z białym proszkiem.

Korynna miała przy sobie 0,41 g heroiny. Do zatrzymania doszło przy ul. Targowej w Warszawie. Uwagę funkcjonariuszy zwróciło to, że kobieta w czasie jazdy zamiast na drogę patrzyła w tablet. Po odkryciu torebki z heroiną w jej samochodzie, funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy Korynna była pod jej wpływem, kiedy prowadziła samochód.

 – Badanie moczu wykryło alkaloidy, co oznacza, że kobieta jechała pojazdem pod wpływem środków odurzających – powiedziała sierżant sztabowa Paulina Onyszko.

Jak już wiemy, europoseł ustosunkował się do zatrzymania córki, stwierdzając, iż jako dorosła kobieta, sama za siebie odpowiada. Przypominamy, że to nie pierwszy raz, kiedy Korynna popada w konflikt z prawem. Kilka lat temu została przyłapana na próbie wyniesienia produktów ze sklepu budowlanego.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również