UDOSTĘPNIJ
Fot. Max Pixel - PiS

Zgodnie z decyzją polskiego rządu, grupa firm wyprodukuje konserwy z mięsa świń pochodzących ze stref objętych wirusem afrykańskiego pomoru. Jako że dane producentów zostaną utrzymane w tajemnicy, konsumenci nie będą w stanie zweryfikować, skąd pochodzi spożywany przez nich produkt.

– To bardzo dobre konserwy, o najwyższej, ponad 90-procentowej zawartości mięsa, czy tłuszczu. Są bezpieczne, ponieważ surowiec przetworzono w temperaturze ponad 80 st. C, a w tych warunkach wirus ginie. Partia produktu trafiła już do jednej z rządowych agencji – dowiedzieli się dziennikarze WP od swojego informatora zaangażowanego w projekt.

Rząd chce, aby w ten sposób nie stracili hodowcy, których świnie pochodzą z obszarów występowania wirusa, jednak są zdrowe. Gotowe produkty w przyszłości trafią do agencji rolniczych, a stamtąd do wojska, zakładów karnych, szpitali, czy nawet szkół.

– Każda świnia, która zostanie zakupiona, będzie przebadana, ale jej mięso nie trafi bezpośrednio do handlu, lecz będzie przerobione w temperaturze powyżej 80 st. C. Nowe przepisy przewidują skup, po cenach rynkowych około stu tysięcy sztuk trzody chlewnej z terenów zagrożonych wystąpieniem wirusa ASF i przerobienie ich na konserwy. Tak przerobione mięso ma docelowo trafiać do instytucji publicznych. Będzie ono zamawiane z pominięciem prawa zamówień publicznych – poinformowali oficjalnie przedstawiciele ministerstwa.

Kontrowersyjny projekt natychmiast podzielił obywateli, którzy martwią się o stan i jakość potencjalnie wybieranych przez siebie produktów. Rząd zdaje się jednak nie brać obecnie tych wątpliwości pod uwagę.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również