UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Trwa konflikt między przedstawicielami polskiego i niemieckiego rządu, który ma być prawdziwą przyczyną nagonki Unii Europejskiej na nasz kraj. Sprawa dotyczy prowadzonej przez rząd Beaty Szydło niezależnej polityki energetycznej.

Szefowie niemieckiego oraz austriackiego MSZ wystosowali depeszę, w której apelowali do amerykańskich władz o nieingerowanie w sprawy europejskiej polityki energetycznej. Słowa te odczytano, jako przytyk do negocjacji Polski oraz Stanów Zjednoczonych w kwestii budowy gazoportu oraz dostaw gazu z kraju rządzonego przez Donalda Trumpa.

Dostawy energii do Europy są sprawą Europy, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki. (…) Nie wolno mieszać interesów w polityce zagranicznej z interesami gospodarczymi – pisali w oświadczeniu szefowie niemieckiego i austriackiego MSZ.

Na odpowiedź w sprawie depeszy zdecydował się pełnomocnik rządu do spraw infrastruktury strategicznej – Piotr Naimski. Powołując się na unijne prawo, daje on wprost do zrozumienia, że o decyzjach dotyczących dostaw energii do naszego kraju decydują wyłącznie polskie władze.

To twardy i bezdyskusyjny zapis w traktatach europejskich. W związku z tym o dostawach energii i źródłach surowców energetycznych dla poszczególnych krajów decydują rządy tych krajów. I w Polsce rząd polski decyduje i będzie decydował o tym, skąd Polska będzie importować konieczne surowce energetyczne i jak będzie zorganizowane zabezpieczenie, zarówno obywateli, jak i polskiego przemysłu w nieprzerwane dostawy energii – deklaruje Piotr Naimski.

Wytyka on również naszym zachodnim sąsiadom hipokryzję w tej sprawie. Uważa, że mimo iż Nord Stream 2 jest projektem komercyjnym to w praktyce ma on polityczne podłoże.

Tak samo politycznym, jak i ekonomicznym, bo tego nie da się rozłączyć. Zaklęcia polityków niemieckich są po prostu nie na miejscu – dodaje pełnomocnik rządu do spraw infrastruktury strategicznej.

źródło: niezalezna.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również