UDOSTĘPNIJ
Źródło: http://www.bagno.sds.pl/

Tragiczny wypadek naukowców wracających z Warszawy, w którym zginęło czterech ukraińskich politologów oraz dziennikarz mógł wcale nie być nieszczęśliwym zdarzeniem, ale zaplanowanym zabójstwem. Jak donosi „Ukraińska Prawda” istotne szczegóły dotyczące feralnego zdarzenia, które niedawno wyciekły, rzucają na wypadek zupełnie inne światło. Podejrzane są rosyjskie służby.

Śledczy badający zdarzenie ustalili, że ciężarówka, która doszczętnie rozbiła auto, którym pięciu ekspertów jechało na konferencję naukową, tuż przed zderzeniem została umyślnie skierowana na pojazd naukowców.

Wyrok śmierci przez telefon

Prokuratura utrzymuje, że kierowca ciężarówki mógł być instruowany przez telefon przez inną osobę, której tożsamość jest obecnie ustalana. Śledczy podkreślają jednak, że zabójstwo jest tylko jednym z rozpatrywanych scenariuszy w tej sprawie.

Inna z wersji jest totalnie przeciwstawna do teorii o zabójstwie. Media w Równie cytują policjantów, którzy twierdzą, że to auto ukraińskich naukowców zjechało na przeciwległy pas.

– Śledczy ustalili świadków wypadku i otrzymali wnioski z większości niezbędnych ekspertyz. Zgodnie z ich wynikami kierowca opla zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z ciężarówką – stwierdziła Lubow Biełasz z departamentu policji w Równem.

Politolodzy uczestniczyli w warszawskiej konferencji „Strategia współpracy państw Międzymorza w warunkach wojny hybrydowej”. Kierowcy ciężarówki jak na razie nie postawiono zarzutów. Jak informuje portal TSN, mężczyzna cudem przeżył wypadek, a wyjść z wraku ciężarówki musieli pomagać mu świadkowie.

Źródło: tvn24.pl

Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]

Te katastrofy wstrząsnęły całą Polską!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również