UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Rząd szykuje się do kolejnego obcięcia pensji Polaków. Program Pracownicze Plany Kapitałowe ma automatycznie objąć wszystkich Polaków w wieku 19-55 lat.  

Minister Mateusz Morawiecki przyznał, że PPK ma być największym programem rządu od czasu 500+. Jego założeniem jest zapobiegnięcie sytuacji w której większość Polaków, po osiągnięciu wieku emerytalnego musiałaby sprostać rzeczywistości głodowych emerytur.

Na papierze, zgodnie z przedstawionymi w komunikacie założeniami program ten ma być  „powszechnym, dobrowolnym i w pełni prywatnym systemem długoterminowego oszczędzania”. Wątpliwości budzi jednak fakt, że członkostwo w nim będzie automatyczne i aby nie zostać nim objętym, trzeba będzie wyrazić wolę rezygnacji z uczestnictwa w nim.

Pracownicze Plany Kapitałowe będą największym po 500+, rządowym programem, który realnie wzmocni bezpieczeństwo finansowe polskich rodzin oraz podniesie ich standard życia – twierdzi Morawiecki.

Minister finansów i rozwoju zwrócił również uwagę na to, że Polska chce tym programem naśladować standardy zachodnie.

Jeśli dziś wielu Polaków zastanawia się dlaczego obywateli państw zachodnich stać na wysoki standard życia po zakończeniu aktywności zawodowej, to odpowiedzią jest nie tylko to, że obywatele krajów zachodnich mieli wyższe zarobki. Obywatele krajów zachodnich uczestniczą też od wielu, wielu lat w pracowniczych programach długoletniego oszczędzania, w których na godne życie pracownika po przejściu na emeryturę, solidarnie partycypują: sam pracownik, jego pracodawcy oraz państwo” – mówi w komunikacie Morawiecki, po czym dodaje – takiego systemowego, solidarnościowego i uczciwego rozwiązania, dzięki któremu niewielkim kosztem Polacy wypracują sobie miesięcznie od kilkuset do kilku tysięcy złotych dodatkowego świadczenia do emerytury ZUS-owskiej, nikt przez ostatnich 27 lat Polakom nie zaproponował„.

Nowy system objąłby ponad 11 mln Polaków oraz podlegałby dziedziczeniu. Polegałby na następujących wpłatach: pracodawca wpłacałby 1,5 proc. podstawy składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (czyli od wynagrodzenia brutto), a pracownik kolejne 2 proc. od swojej pensji. W obu przypadkach ma istnieć możliwość zwiększenia składek do 4 proc. Aby zachęcić Polaków do członkostwa w programie, rząd chce dołożyć 250 zł opłaty powitalnej i kolejne 240 zł co roku. Ma to kosztować budżet 2,5-3 mld złotych rocznie.

Źródło: gazetaprawna.pl

Z TAKĄ obstawą przy bankomacie nikt cię nie ruszy!

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również