UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Platforma Obywatelska RP

Jednym z głównych punktów kampanii wyborczej Ewy Kopacz jest walka z umowami „śmieciowymi”. Jak się jednak okazuje w ministerstwach koalicji PO-PSL blisko połowa pracowników jest zatrudniona właśnie na takich umowach.

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła w polskich ministerstwach kontrolę, z której wynika, że prawie połowa ministerialnych pracowników pracuje na umowach cywilnoprawnych tzw. śmieciówkach.

Niechlubnymi rekordzistami w tej kwestii są ministerstwa kultury, rolnictwa, zdrowia i pracy. Ministerstwo kultury na umowach śmieciowych zatrudnia więcej osób niż na umowach o pracę co jest rekordem totalnym.

Po ujawnieniu danych przez NIK na rząd Ewy Kopacz posypały się gromy ze strony opozycji, która zarzuciła rządzącym hipokryzję.

Umowy śmieciowe to umowy cywilnoprawne zawierane pomiędzy pracodawcą i pracownikiem w celu uniknięcia ogromnych kosztów zatrudnienia oraz przepisów prawa pracy.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również