UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org/adrian Grycuk/Pavel Ševela

Prezes CCC twierdzi, że nie straci ani złotówki na projekcie ograniczającym handel w niedziele. Jego zdaniem najwięcej stracą na tym pracownicy.

Dariusz Miłkowski jest prezesem i założycielem CCC, największego sprzedawcy butów w Polsce. Jego zdaniem brak handlu w niedziele może przełożyć się na oszczędności w firmie. Twierdzi, że klienci robią największe zakupy w piątek i soboty, więc zwolnienie osób w ramach usunięcia dnia pracy przyniesie firmie oszczędności.

Po buty ludzie i tak będą musieli przyjść. Klienci zrobią zakupy w sobotę i piątek. Dla spółki nie będzie groźnych skutków […] Odpadnie jeden dzień z handlu, zwolnię trochę osób w obsłudze sprzedaży. Zyskam 15 procent w kosztach – mówi przedsiębiorca.

Zdaniem komentatorów przy wprowadzeniu zmian dotyczących umów cywilnoprawnych, każdy dodatkowy pracownik stanie się z znaczącym obciążeniem dla firm. To może skutkować dużą ilością zwolnień.

Według Dariusza Miłka rząd nie wprowadzi ustawy zabraniającej handlu w niedziele. Popiera to własnym doświadczeniem z rynku węgierskiego, gdzie też wprowadzono takie prawo, ale szybko z niego zrezygnowano.

Inicjatorem projektu jest NSZZ „Solidarność”. Zakaz miałby ominąć stacje benzynowe, apteki, sklepy z dewocjonaliami, kwiaciarnie, piekarnie i osiedlowe sklepy. Jest jeden warunek, za kasą ma stanąć ich właścicel. Według projektu w ciągu roku będzie tylko siedem niedziel handlowych. Wyjątkiem mają być niedziele poprzedzające Święta Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne i ostatnie niedziele stycznia, czerwca, sierpnia i pierwszą niedzielę lipca.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło:newsweek

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również