UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter/pisorgpl

Polityka Prawa i Sprawiedliwości zakłada ratowanie niedomagających zakładów przemysłowych. Dofinansowując je, umożliwia im branie udziału w ważnych przetargach. Niestety, dla niektórych firm nawet rządowa pomoc nie wystarczy. 

Autosan, popularny producent autobusów jeszcze dwa lata temu stał na skraju upadku. Dzięki decyzji Beaty Szydło zakład otrzymał sowitą pomoc finansową. Szansą na odbicie od dna był także przetarg dla Wojska Polskiego. Zakład jednak nie wypełnił wszystkich wymogów uczestnictwa w nim. Wszystko przez jeden błąd.

Chodziło o wyprodukowanie 26 autobusów pasażerskich. Każdy z nich miał mieścić co najmniej 47 osób. Całość zamówienia warta była 30 milionów złotych. Zgłoszenia składać należało do 11 sierpnia do godziny 8 rano. Autosan wysłał niezbędną dokumentację 20 minut za późno, więc jedyną firmą na placu boju pozostał niemiecki MAN. To właśnie ten zakład wykona autobusy dla wojska.

– Autosan starał się o start w przetargu, ale jego ofertę odrzucono, bo została złożona 20 minut po czasie. Co więcej, po tej wpadce władze spółki w żaden sposób nie walczyły o umożliwienie udziału w postępowaniu. Jak dowiedział się reporter RMF FM, ten oferent nie skorzystał z prawa do odwołania – informuje RMF FM.

Zapowiedziano już, że osoba odpowiedzialna za wyeliminowanie polskiej firmy z przetargu zostanie zwolniona. Nie wiadomo jednak dokładnie, kim ona jest. Prezes Autosanu stwierdził, że nie jest to jego wina, a wiceminister Bartłomiej Kownacki obarczył odpowiedzialnością bliżej nieokreślonego pracownika związanego z poprzednią władzą.

źródło: gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również