UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/P.Tracz, flickr,com

Ta nowelizacja kodeksu karnego z pewnością przyniesie ogromne korzyści dla polskiego rządu. Nie sposób powiedzieć, że polskie władze chcą otworzyć sobie furtkę, by konfiskować nielegalnie zgromadzone mienie. Zastrzeżenia, co do projektu, zgłaszał RPO i Biuro Legislacyjne Sejmu. Ten przegłosowany został już przez Sejm, a teraz zajmie się nim Senat.

Nowelizacja KK wprowadzi możliwość ukarania przedsiębiorstwa przepadkiem jego majątku, jeśli przy jego pomocy doprowadzono do prania brudnych pieniędzy, lub wyłudzenia VAT. Przepadek to natomiast rodzaj kary, który pozwala na przejęcie przedmiotu, wykorzystanego w popełnionym czynie karalnym.

Nowelizacja dotyczyć miałaby tylko osób fizycznych. Wyjęci spod działania przepadku miałyby być te firmy, które nie wyrządziły „znacznej szkody” lub „wina właściciela nie byłaby wielka”. Już pojawiły się zarzuty, że to bardzo ogólne pojęcia. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy jednak, że to wyjątki, które mają wyłączyć automatyzm.

Biuro Legislacyjne Sejmu, zwróciło też uwagę na inny kontrowersyjny zapis. Nowelizacja umożliwia bowiem przepadek majątku przedsiębiorstwa, nawet jeśli osoba, która dopuściła się przestępstwa, nie była właścicielem danej firmy. Biuro i RPO protestowali też przeciw ukaraniu przepadkiem mienia, które sprawca nieodpłatnie przekazał na osoby trzecie drogą spadku. Zwracano uwagę na konstytucyjną ochronę spadkobierców. Resort wskazywał natomiast na konieczność „uniemożliwienia procederu, jakim jest legalizowanie majątku śmiercią”.

Wszystko to oznacza, że jeżeli danemu przedsiębiorcy śledczy zdołają udowodnić przestępstwo finansowe, mogą natychmiast zabezpieczyć mienie, a później je skonfiskować i przekazać Skarbowi Państwa. To prosta droga do upaństwowienia polskich firm i zapełnienia kieszeni rządu.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również