UDOSTĘPNIJ

Rząd Prawa i Sprawiedliwości niejednokrotnie interesował się działalnością miliardera, Zygmunta Solorza-Żaka poddając ją ścisłej kontroli, co wywoływało liczne napięcia i spory. Teraz, pomiędzy jednym z najbogatszych Polaków a rządem po raz kolejny dochodzi do tarć. 

Konflikt między właścicielem Cyfrowego Polsatu a rządem Beaty Szydło konflikt trwa już od dłuższego czasu. W zeszłym miesiącu miał on miejsce aż trzykrotnie. Jego początek datuje się na czerwiec 2016 roku, kiedy to zgłoszono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie złożyło Ministerstwo Skarbu Państwa. Chodziło wówczas o sprzedaż kopalni Adamów spółce Solorza – Żaka. Władze zaniepokoiła ich zdaniem zbyt niska cena, jaką miał za nią zapłacić, czyli 67,3 mln zł. Wartość księgowa spółki była w tamtym czasie oszacowana na 145 mln zł.

Kolejna potyczka miała miejsce tuż po tym, jak rząd wstrzymał budowę odkrywki Ościsłowo, która była kluczowa dla dalszego rozwoju elektrowni Solorza. Jej kłopoty mogą przełożyć się na stabilność energetyczną całego kraju, ponieważ zapewnia ona ok. 7% energii w Polsce.

W międzyczasie dochodziło do problemów z otrzymaniem koncesji oraz kwestią ochrony środowiska. Solorz toczył wówczas bój z decyzją Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która zwróciła uwagę na negatywny wpływ budowy na stan Jeziora Wilczyńskiego. Miliarder złożył w tej sprawie odwołanie.

W marcu Solorz ostro sprzeciwił się pomysłowi Ministerstwa Kultury, aby platformy cyfrowe i kablówki podawały dane swoich klientów Poczcie Polskiej, w celu skuteczniejszego ściągania abonamentu RTV. Operatorzy nie tylko mają być zobligowani do informowania klientów o wpłatach na rzecz mediów publicznych ale także będą zobowiązani do przekazania w ciągu 14 dni Poczcie Polskiej danych wskazanych klientów.

Nie ukrywał również swojego niezadowolenia z ograniczania koncentracji na rynku medialnym. Pomysł bojkotowała jedna z jego firm. Jak podkreśla KRRiT chodzi o ochronę pluralizmu oraz umożliwienie wyrównania szans wśród polskich i globalnych nadawców. KRRiT zależy również na tym, by można było określać pozycję rynkową podmiotu jako „znaczącą”. Miałoby to być możliwe w sytuacji, gdy udział danego nadawcy bądź grupy kapitałowej przekroczy 30% na jednym z rynków takich jak przychody reklamowe, widowni telewizyjnej, audytorium radiowego czy usług audiowizualnych.

Przepisy te są wielce problematyczne dla Solorza – Żaka, ponieważ Cyfrowy Polsat na dzień dzisiejszy zbliża się do tego limitu. Będące w jego posiadaniu stacje miały 25% udziału w oglądalności, a także ściągnęły 27% z rynku. Narzucone ograniczenia mocno zahamowałyby dalszą progresję.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również