UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (P.Tracz/KPRM) - Wikimedia Commons (Silar)

Polski rząd ujawnił swój bardzo kontrowersyjny pomysł dotyczący walki z nadużywaniem alkoholu wśród obywateli. Kiedy ograniczenie reklam napojów procentowych oraz próby wychowywania w trzeźwości rzekomo zawiodły, Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło pracę nad projektem, który doprowadzi do zamknięcia wielu punktów sprzedaży alkoholu. Według polityków to właśnie ma na dobre pomóc.

– Problemem jest dostępność punktów sprzedaży. Im mniej tych punktów, tym bardziej konsumpcja spada. To zostało udowodnione w krajach europejskich, które podchodzą poważnie do problemu konsumpcji alkoholu. Nie chcemy tego robić wycinkowo, jednostkowo. Chcemy skonstruować pewnego rodzaju system, który będziemy budować aktami prawnymi – powiedział mediom wiceminister zdrowia Zbigniew Król. Jego resort próbował już wielu sposobów, które miały zniechęcić Polaków do alkoholu, jednak chyba nie przyniosły one zamierzonego przez polityków efektu.

Według danych udostępnianych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych spożycie czystego alkoholu etylowego umiejscowione jest w Polsce na poziomie około 9,4 litrów rocznie. Wynik ten stawia nasz kraj poniżej średniej europejskiej. Warto zaznaczyć także, że pomimo stereotypów, w Polsce coraz rzadziej sięga się po alkohole wysokoprocentowe (ok 30% spożycia), a najbardziej popularnym trunkiem zdecydowanie staje się piwo.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również