UDOSTĘPNIJ
flickr

Prawie 3/4 Ukraińców nie wierzy w możliwość odzyskania Krymu z rąk Rosji. Wyniki powyższego sondażu opublikowała na swojej stronie agencja informacyjna „112 Ukraina”.

Na pytanie ,,Czy Ukrainie uda się odzyskać Krym?” ankietowanym były przedstawione trzy możliwe warianty odpowiedzi: ,,Tak. Przy pomocy ciągłej politycznej i ekonomicznej presji wywieranej na Federację Rosyjską”, ,,Nie. Rosja nigdy na to nie pozwoli” oraz ,,Możliwe, ale nie w najbliższej przyszłości”. 72 % internautów odpowiedziało, że nie wierzy w powrót autonomicznej republiki pod władzę Kijowa, 15 % uważa odzyskanie półwyspu za możliwe w odległej przyszłości, a 12 % z ogółu ankietowanych udzieliło odpowiedzi ,,Tak. Przy pomocy ciągłej politycznej i ekonomicznej presji wywieranej na Federację Rosyjską”.

Dzień wcześniej Arsen Awakow (minister spraw wewnętrznych Ukrainy) oznajmił, że kijowski rząd przygotowuje siły specjalne Gwardii Narodowej do operacji, której celem będzie ponowne przyłączenie spornego terytorium do Ukrainy. Na jego słowa ironicznie zareagował wicepremier krymskiego rządu Michaił Szeremet, który stwierdził że mieszkańcy Krymu z niecierpliwością czekają na tych rzekomych wyzwolicieli. Szeremet podkreślił jednocześnie, że Krym ostatecznie i bezpowrotnie, zgodnie z normami rosyjskiego, ukraińskiego i międzynarodowego prawa i z nieprzymuszonej woli mieszkańców wszedł w skład Federacji Rosyjskiej i tam już pozostanie.

Krym de iure należy do Ukrainy, de facto zaś w 2014 Rada Najwyższa Republiki Autonomicznej Krymu ogłosiła deklarację niepodległości Autonomicznej Republiki Krymu, a następnie Republika Krymu po referendum została anektowana przez Rosję w postaci Krymskiego Okręgu Federalnego Rosji. Ze swojej strony Rada Najwyższa Ukrainy zadeklarowała wprowadzenie na Krymie prawa regulującego życie na terenach okupowanych. Deklaracja niepodległości Krymu i wynikające z niej akty nie zostały uznane przez władze Ukrainy i większość społeczności międzynarodowej.

Jarosław Gawron

źródło: 122.ua, ria.ru

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSyria: według ONZ, rozejm zahamował rozlew krwi
Następny artykułJest reakcja rosyjskich władz na obcięcie głowy przez opiekunkę
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również