UDOSTĘPNIJ

Zgrzyt na linii Polska-USA jest mocniejszy niż początkowo można było sądzić. Odmowę spotkania Baracka Obamy z prezydentem Dudą oraz zaproszenie Kijowskiego przez Freedom House do rozmowy z przedstawicielami Departamentu Stanu i senatorami, uznano za polityczną rozgrywkę. Okazuje się, że pogorszenie relacji ma również wpływ na biznes,  w Stanach mocno powiązany z polityką.

Jak podaje Rzeczpospolita, zgrzyt na linii USA-Polska jest największy od 30 lat. Oficjalną przyczyną ma być spór o Trybunał Konstytucyjny, bowiem w USA Sąd Najwyższy jest świętością. Jednak należy pamiętać, że państwom chodzi w pierwszej kolejności o własne interesy. I tu właśnie rodzi się problem. Być może na decyzję amerykańskich firm miała wizyta prezydenta Dudy w Chinach i chęć rozwijania współpracy z rywalem USA.

– Czołowe amerykańskie firmy wstrzymują nowe inwestycje, panuje nastrój niepewności, jak daleko może zajść ten polityczny kryzys – pisze „Rz” powołując się na źródła dyplomatyczne w Waszyngtonie.

Dziennik podaje, że amerykańscy dyplomaci informowali stronę polską, że spór o Trybunał Konstytucyjny nie pozostanie bez wpływu na relacje między państwami. Ostrzeżenia zignorowano, ale efekty już są.

– Jedną z tragedii narastającego kryzysu konstytucyjnego w Polsce jest to, że ujawnia stopień, w jakim prawicowi liderzy nie rozumieją podstaw demokracji. Otwarcie odrzucając wyrok Trybunału Konstytucyjnego, polskiego najważniejszego sądu, rządząca partia PiS w praktyce postawiła się ponad prawem, w swoim marszu ku autorytarnej władzy ignorując apele, ostrzeżenia i oficjalne opinie USA i UE – pisze najbardziej wpływowa gazeta w USA, czyli „The New York Times”.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

źródło: „Rzeczpospolita”

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również